T. Siembida | Przymrużonym okiem pilota prywatnego

Mówi się, że co do wszystkiego, to do niczego. Mówi się też, że jeśli ktoś jest dobry we wszystkim, to nie jest dobry w niczym. Zastanawiałam się czy ta zasada tyczy się także autora tej książki, który jest prawdziwym człowiekiem orkiestrą: pilotem, muzykiem, prawnikiem, a teraz także pisarzem. Nie doszłam do żadnych konstruktywnych wniosków, poza tym, że jego debiut pisarski uważam za udany. Wprawdzie ta książka nie odkryła przede mną wielkich tajemnic świata, ani zmieniła mojego postrzegania życia, ale lektura była przyjemnością oraz dowiedziałam się kilku ciekawostek związanych z lotnictwem.

Książka składa się z momentów

Momentami bywało całkiem zabawnie, m.in. w tekście dotyczącym prawa lotniczego, w którym autor wyjaśniał, czym właściwie jest prawo lotnicze, i że czasami działanie niektórych lotnisk można by podciągnąć pod ustawę o zdrowiu psychicznym. 

Momentami bywało melancholijnie, szczególnie wtedy, gdy Siembida pisze o swoich doświadczeniach życiowych, które wpłynęły na to kim teraz jest i w którym kierunku podąża. Albo wtedy, kiedy żałuje, że za późno odkrył wiele ważnych prawd życiowych (chociaż akurat tego to chyba wszyscy żałują i nie jest to nic specjalnie odkrywczego).

Przez większość książki jednak utrzymuje się względnie neutralny ton i można się dowiedzieć zupełnie ciekawych rzeczy, np. dlaczego jego zdaniem szeroko dyskutowany pomysł na budowę Centralnego Portu Lotniczego nie byłby głupi, gdyby nie polska rzeczywistość polityczna, niezdolna do wdrożenia tak dużego projektu. Można też poznać kilka ciekawych postaci i historii związanych z lotnictwem oraz znaleźć kilka inspiracji książkowych. Dużo tu smaczków wszelakich.

Czy to jest autobiografia?

Brakowało mi tylko jasnego klucza w kolejności dobieraniu tekstów, ponieważ nie zostały ułożone chronologicznie, chociaż opisują pewne fazy w życiu. Mam wrażenie, że autor chciał wykreować w nas pewien swój wizerunek, pomiędzy felietony wkładając osobiste opowieści o sobie, jakby ta książka miała się stać nietypową autobiografią. Tak zakładam, ponieważ oprócz lotnictwa (czyli hobby autora) i wątków osobistych autora, nie łączy tych tekstów chyba nic więcej. Niestety te retrospekcje i przeskoki pomiędzy tematami przeszkadzały mi we wczuciu się w książkę. Do tego były pisane w różnym czasie, czasami kilku lat, więc nie są równe pod względem stylu. Niektóre są ostrzejsze, napisane z pazurem, a niektóre spokojniejsze i refleksyjne. Myślę, że takie przemieszanie dynamiki był to celowy zabieg. A może wcale nie?

Kilka testów podobało mi się szczególnie. Bardzo fajny był tekst o helikopterach w Himalajach. Temat gór w książkach jest mi bliski, ale niewiele w nich jest szczegółów na temat latania tam helikopterem, a to ciekawe bo pokazuje, że nadal są miejsca, gdzie nawet świetna technologia ledwo daję radę. Przyzwyczailiśmy się myśleć, że technologia podoła każdej przeszkodzie, a jednak nie. Książka przypomniała mi też fakt, że lotnictwo to wymysł sprzed raptem (a może aż?) dwustu lat, a Ziemia ma lat 4,5 miliarda. 

Niezły debiut

Z tego co mi się wydaje, to jest to debiut wydawniczy tego autora, choć w blurbie jest napisane, że już wcześniej publikował na blogu. Nie szukałam jakoś specjalnie adresu tego bloga więc może coś przeoczyłam, ale czy mi się wydaje, że w całej książce nie ma ani jednego miejsca, w którym byłby wydrukowany adres domeny? Google znalazło tylko profil na Facebooku, na pewno jest też Instagram. Jeśli tak właśnie jest, a autor publikuje jedynie na “buniu”, to jest to w ogóle ciekawe w kontekście social mediów oraz działania w internecie, że bez własnego medium, jakim jest blog, nadal można skutecznie funkcjonować jako bloger i pisać swoje rzeczy oraz nawet zdobyć pewną popularność, ale to już temat na inny tekst. Wracając do Siembidy uważam, że to niezły debiut. Książka jest dopracowana i ciekawa, nieźle napisana i z jakimś pomysłem. 

Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Przymrużonym okiem pilota prywatnego
Autor: Tomasz Siembida
Wydawnictwo: Awiator
Data wydania: 2020
ISBN: 9788395668203
Liczba stron: 288

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.