T. Siembida, Przymrużonym okiem pilota prywatnego | Recenzja

Mówi się, że co do wszystkiego, to do niczego. Mówi się też, że jeśli ktoś jest dobry we wszystkim, to nie jest dobry w niczym. Zastanawiałam się czy ta zasada tyczy się także autora tej książki, który jest prawdziwym człowiekiem orkiestrą: pilotem, muzykiem, prawnikiem, a teraz także pisarzem. Nie doszłam do żadnych konstruktywnych wniosków, poza…