Warszawskie Targi Książki. Zakupy i przemyślenia

Ja chyba jestem kompletnie nudna. Byłam na Targach Książki na Narodowym i kupiłam (aż) dwie książki i koszulkę z cudownym napisem “Przyszłam, a mogłam czytać”. Najwięcej czasu spędziłam na stanowiskach antykwarycznych, gdzie właśnie nabyłam jedną z w/w. Pierwszy zakup był kompletnie kompulsywny, związany z moim absolutnym uwielbieniem pisarstwa Słonimskiego. Otóż nabyłam tomik jego felietonów, o…