Kategoria: Sci-Fi

Kroniki marsjańskie

Kroniki marsjańskie | R. Bradbury

Czy jeśli historia tylko dzieje się na innej planecie, to czy możemy ją już nazwać science-fiction? Nie wiem, nie znam się. Może. Jeśli tak, to Kroniki marsjańskie należą do specyficznego nurtu, o ile w ogóle to jest sci-fi. Bradbury używa Czerwonej Planety tylko jako tła w celu skontrastowania pewnych zjawisk i zachowań. Głównie chodzi mu…
Czytaj dalej

Toy Land

Toy Land | R. J. Szmidt

Toy Land jest nieco starszą pozycją z gatunku polskiego sci-fi. Zawsze gdy sięgam po takie książki zastanawiam się, na co tym razem trafię. Czy historia dobrze się zestarzała? Czy da się to jeszcze czytać?  W przypadku Roberta J. Szmidta powinnam chyba przestać mieć takie obawy. Każda jego historia jest dopracowana i właściwie ponadczasowa. Nawet w…
Czytaj dalej

Kongres futurologiczny

Kongres futurologiczny | S. Lem

Kongres Futurologiczny to fascynująca książka, wzbudzająca tak wiele różnych przemyśleń… Niech mi ktoś jeszcze powie: “e tam, science fiction”. Lem łączy utopię i antyutopię w jednej historii. Wrzuca w nią sporo niezbyt pozytywnych wizji o tym, jak może wyglądać przyszłość ludzkości na Ziemi. Głównym bohaterem opowieści jest Ilion Tichy. Trafia on na pewną specyficzną konferencję,…
Czytaj dalej

Nowy wspaniały świat | Huxley

Nowy wspaniały świat | A. Huxley

Każdy czasem myśli, że świat w którym żyjemy jest kiepsko urządzony. Niestety, jest to nasze własne dzieło. Gdybyśmy jednak mogli jako ludzkość wymyślić dla siebie nowy wspaniały świat, to jak mógłby on wyglądać? Taki, gdzie nie ma wojen, głodu i wszyscy są szczęśliwi? Już prawie sto lat temu (1932) Huxley spróbował odpowiedzieć na to pytanie.…
Czytaj dalej

Modyfikowany węgiel

Modyfikowany węgiel | R. Morgan

Modyfikowany węgiel musiał sporo poczekać na półce, zanim zabiorę się za jego czytanie. Wiele dobrego słyszałam o tej książce i chciałam zostawić ją sobie na jakiś moment, kiedy będę potrzebować dobrej akcji. W końcu się doczekał, a ja się nie zawiodłam. Dwa wieczory spędzone z Takeshi Kovacsem to była czysta przyjemność. Modyfikowany węgiel to w…
Czytaj dalej

Aliens Labirynt komiks

Aliens Labirynt | K. Plunkett, J. Woodring

Po komiksy z ulubionych uniwersów najlepiej sięgać bez żadnych oczekiwań. Zmniejszają się wtedy szanse na zawód. Poprzedni Aliens, którego przeczytałam niestety mnie nie powalił (tu recenzja), więc tym razem byłam już ostrożna. W przypadku Aliens Labirynt zaskoczyłam się pozytywnie, bo historia jest świetna. Początek jest właściwie podobny do wszystkich innych historii o Obcych. Trafiamy na…
Czytaj dalej

Black Mirror Po drugiej stronie

Czarne Lustro | J. Arnopp, Ch. Brooker, A. Jones

Trudno uwierzyć, że pierwsze odcinki serialu Czarne lustro powstały aż dziesięć lat temu. 10. Jeszcze wtedy studiowałam, Facebook dopiero zaczął wspinać się na szczyty popularności, a Instagram tylko co powstał… Nawet ciężko mi sobie przypomnieć, na co traciłam wtedy czas, skoro nie było za bardzo social mediów. Nie czytałam wtedy aż tak dużo, jak teraz.…
Czytaj dalej

Upadek Hyperiona

Upadek Hyperiona | D. Simmons

Drugi tom o Hyperionie, czyli Upadek Hyperiona, na szczęście ciągnie dalej wątek zakończony cliffhangerem w części pierwszej. Książka zaczyna się mniej więcej w tym samym miejscu, w którym skończył się poprzedni tom, choć fabułę widzimy oczami zupełnie innych postaci. To pozwala śledzić nie tylko to, co dzieje się z pielgrzymami, ale także wydarzenia w całym…
Czytaj dalej

Hyperion

Hyperion | D. Simmons

Nie ma to jak książki, które zaczęte przypadkiem wciągają tak, że później nie sposób się oderwać. Tak właśnie miałam z książką pt. Hyperion Dana Simmonsa. Słyszałam o niej już dawno, ale dotychczas nie wpadła mi w łapki. Aż nastał dzień, kiedy przypadkowo zaczęłam ją czytać i jak się okazało, książka jest faktycznie warta poświęconego czasu.…
Czytaj dalej

Fabryka absolutu

Fabryka Absolutu | K. Čapek

Prawdę mówiąc sama nie wiem co bym zrobiła, gdybym mogła wykorzystać urządzenie, które wprawdzie rozwiązuje problem drogiej elektryczności, ale jednocześnie wytwarza nieprzewidywalne, choć teoretycznie niegroźne efekty uboczne. Bo cóż groźnego może być w boskiej energii? Być może postąpiłabym jak Bondy, czyli jeden z bohaterów książki pt. Fabryka Absolutu i zaczęła produkcję wynalazku – Kurburatora –…
Czytaj dalej