A. Słonimski, O dzieciach, wariatach i grafomanach. Recenzja

Antoni Słonimski to jeden z moich ulubionych pisarzy ever. Umiał pisać tak, jak tylko niewielu umiało. Wielka szkoda, że odkryłam go tak późno, ale lepiej późno niż w ogóle. Ze szkoły pamiętam go tylko z wiersza pt. Alarm, którego się uczyliśmy na pamięć. Wtedy wydał mi się strasznie nudny. Dużo później, a właściwie, to całkiem niedawno, gdzieś, u kogoś na blogu, zobaczyłam jakiś cytat i mnie natchnęło do sięgnięcia po jego Kroniki tygodniowe 1927-1939 i tak rozpoczęła się moja wielka miłość do jego twórczości. No może poza wierszami, ale ich w sumie jeszcze nie znam.

A. Słonimski, O dzieciach, wariatach i grafomanach. Recenzja

O dzieciach, wariatach i grafomanach, to zbiór felietonów Słonimskiego, wydanych po raz pierwszy w 1927 roku. W 2018 roku ponownie wydało je Wydawnictwo LTW, a ja dorwałam na Warszawskich Targach Książki. Sięgnęłam bez większego przekonania, otworzyłam na chybił-trafił, przeczytałam pierwszy akapit…

Każdy prawie z ludzi piszących zetknął się kiedyś w życiu z grafomanami. Dzieje się to w sposób dwojaki: albo sam piszący jest grafomanem i styka się stale ze sobą, nie wiedząc, że ma do czynienia nie ze sobą, ale z grafomanem, albo też nie jest grafomanem i wtedy musi się stykać z innymi ludźmi piszącymi, którzy są przeważnie grafomanami.

… i przepadłam. Musiałam kupić. 🙂 Nikt już nie umie obrażać tak, jak Słonimski. Bo on nie sieje nienawiści, jego przytyki nie dotykają też samych ludzi, tylko ich przywar. To nawet nie jest obraza, a raczej obśmianie. Umie porównać ludzi do kiełbasy i wyjść z tego obronną ręką. Umie w nawet krótkim felietonie zbudować atmosferę i napięcie, a później rozładować jednym celnym zdaniem podsumowania.

A. Słonimski, O dzieciach, wariatach i grafomanach. Recenzja

Zwykle jego teksty dotykają polityki, kultury i wad ludzkich, choć czasami wymienia z nazwiska konkretne osoby. Oj nie lubili go wtedy, nie lubili… Największy urok mają te teksty, w których w pozornie lekkie tematy wplata te swoje “szpile”. Jest mistrzem alegorii.

W wielu jego tekstach można przeczytać negatywne opinie o Żydach. Uchodziło mu to na sucho, ponieważ sam był Żydem. 😉 Szkoda, że jest już prawie zapomniany. Gdyby tylko w szkołach dzieciakom pokazywali także coś innego, niż tylko Alarm…
Jednym słowem: polecam.

Tytuł recenzji: Nikt już nie umie tak obrażać jak Słonimski…
Subiektywna ocena: 9/10
Tytuł: O dzieciach, wariatach i grafomanach
Autorzy: Antoni Słonimski
Wydawnictwo: LTW
Data wydania: 2018
Data pierwszego wydania: 1927
ISBN: 9788375655513
Liczba stron: 124

Dodaj mnie do swojego czytnika RSS!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s