K. Suzuki | Ring

Ring to książka, która również należy do kategorii oryginałów lepszych od ekranizacji. Film oglądałam w kinie ponad 20 lat temu i przeraził mnie do tego stopnia, że nie mogłam później spać. Teraz przeczytałam książkę i zdecydowałam, że od razu przypomnę sobie wersję kinową. Tylko tak w ciągu dnia, w słońcu, żeby nie było strasznie…

No i prawie nie było strasznie, bo znałam już główny plot twist oraz czułam się zawiedziona ilością pominiętych wątków, w tym najważniejszego, czyli sposobu na zdjęcie uroku. Film zupełnie pomija ten wątek, a w książce to właśnie on popycha fabułę do przodu. Zupełnie inni są też bohaterowie oraz inne szczegóły. Tylko główny wątek kasety pozostaje ten sam. Nawet “film” Sadako jest inny – inne są sceny i jego znaczenie, o wiele bardziej skomplikowane…

Pewien reporter, Asakawa, przypadkiem odkrywa połączenie pomiędzy śmiercią jego kuzynki, a nagłą śmiercią innego chłopaka w jej wieku. Obydwie tragedie wydarzyły się w tym samym momencie, co wydało mu się mało przypadkowe. Idąc za intuicją odkrywa, że w tej samej chwili zmarło w sumie czterech nastolatków. Musi trochę pokombinować, żeby znaleźć wspólny trop, który doprowadzi go do niesamowitej historii Shizuko i jej córki Sadako. Wie, że sam nie wygra tej niebezpiecznej gry, więc wciąga w nią też swojego przyjaciela ze szkoły średniej….

Wiele ciekawych wątków

Główny bohater jest trochę antypatyczny. Bywa szowinistyczny i egoistyczny oraz za wszelką cenę chce rozwiązać tę zagadkę. Poświęcił wszystko, a wyrzuty sumienia zaczyna mieć dopiero w momencie, gdy “jego czas” jest już blisko. Ale to właściwie nie przeszkadza, bo prawdę mówiąc wcale nie miałam potrzeby ani go polubić, ani się z nim utożsamiać i wczuwać się przez to dodatkowo w strach przed zbliżającą się szybko śmiercią. A trzeba przyznać, że napięcie trzyma równo przez całą książkę. 

Oprócz poczucia niesamowitej atmosfery można także wyłapać w tej książce kilka interesujących uniwersalnych pytań, na które czytelnik musi odpowiedzieć sobie sam. Czy warto podążać za ciekawością? Może się okazać, że coś czyha za rogiem. Coś strasznego, czego nie rozumiemy i co nie mieści się w ramach rozsądnego myślenia. A jeśli już się zaplączemy w jakąś niebezpieczną grę, to czy bylibyśmy zdolni poświęcić rodzinę w imię ratowania ludzkości?

Nie będę mocno spoilować, napiszę tylko, że nie jestem pewna czy mi się podobało zakończenie wersji papierowej. Autor chyba trochę przekombinował i rozmył ostatnie sceny, przez co końcówka wyszła wieloznacznie. W każdym razie, na niektóre pytania czytelnik będzie musiał sobie odpowiedzieć sam.

Subiektywna ocena: 8/10
Tytuł: Ring
Tytuł oryginału: Ringu
Język wydania: angielski
Autor: Koji Suzuki
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 2005
Data pierwszego wydania: 1991
ISBN:  0007765703
Liczba stron: 392

3 myśli na temat “K. Suzuki | Ring

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.