R. J. Szmidt, Ostatnia misja Asgarda | Recenzja

Uwielbiam ten cykl! Uważam, że to jedna z najlepszych space oper, które napisali polscy autorzy. W poprzednich tomach fabuła niesamowicie wciągała, dlatego wymyśliłam, że tę część przeczytam w podróży. I to był doskonały pomysł. Prawie nie zauważyłam tych sześciu godzin w samolocie.

Ostatnia misja Asgarda, to piąty i ostatni (?) tom cyklu Pola dawno zapomnianych bitew napisany przez Roberta J. Szmidta. W tej części obserwujemy ostatnich ludzi ocalałych po masakrze obcych. Jest ich kilkanaście tysięcy. Dzięki technologii obcych w ostatnich sekundach przed masową zagładą przenieśli się w czasie o kilkaset lat. Są przekonani o tym, że są jedynymi, którzy ocaleli, choć wiara w to, że ktoś jeszcze przeżył wciąż się w nich tli.

Ich celem głównym jest przeżycie. Muszą się więc upewnić, że uciekli wystarczająco daleko od morderczych diamentów. Jednak w trakcie swojej podróży dzieje się coś zaskakującego. Przypadkowo (a może wcale nie i to pułapka?) spotykają ludzką sondę, która zmienia dotychczasowy punkt widzenia. Daje nadzieję, że może ktoś jeszcze przeżył. Bohaterowie podążają więc tym tropem…

Znane toposy, ale jakby inaczej

Szmidt wykorzystał tu bardzo zręcznie ideę wykorzystywaną w wielu dziełach SF – podróże w czasie. Właściwie to spora część cyklu opiera się na możliwości takiego podróżowania. O tyle jest to rozwiązanie ciekawe, że dla laika wyjaśnienia, jakie daje autor brzmią całkiem wiarygodnie, a kolejne skoki przynoszą “przyspieszone” odpowiedzi na pewne pytania, które pozostawił ten oraz poprzednie tomy.

Skoki w czasie skracają też pewne przyziemne zagadnienia, które musiały zostać wyjaśnione i muszę przyznać, że nie mam tego za złe. Wszak to nie książka o simsach SF tylko książka akcji. Gdyby nie te sprytne skróty, akcja mogłaby się zanadto rozwlec, a tak jest cały czas wartko.

Sztampą nie wieje

Nie chcę za bardzo spoilować, ale muszę kilka słów rzecz o zakończeniu. Wiem, że niektórym czytelnikom się ono nie do końca spodobało. Ale ja uważam, że jest całkiem zgrabne. Nie jest to może coś super wow, ale nie wieje też nudą ani sztampą. Zupełnie poprawne +, a to w zupełności wystarczy do tego, żeby zakończyć przygodę z członkami załogi Rutty z przyjemnością.

Jedyna rzecz, której trochę żałuję, to fakt, że tak dużo czasu minęło od kiedy przeczytałam poprzednią część. Sporo fabuły już zapomniałam. Ale myślę, że to jest właśnie powód, żeby kiedyś jeszcze raz wrócić do tego cyklu.

Subiektywna ocena: 10/10
Tytuł: Ostatnia misja Asgarda, t. 5
Autor: Rober J. Szmidt
Cykl: Pola dawno zapomnianych bitew
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2019
ISBN: 9788380625402
Liczba stron: 336

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.