Tag: recenzje książek

Król kebabów i inne zderzenia polsko - obce. Recenzja

Król kebabów i inne zderzenia polsko-obce | M. Mazuś

Nie ma w tym reportażu żadnych nowych prawd, ani niczego odkrywczego, a jednak są to historie warte przeczytania. Sięgnęłam po Króla kebabów i inne zderzenia polsko-obce pod wpływem impulsu, podczas bezsennej nocy. Z jednej strony był to dobry wybór, ponieważ książka zdecydowanie mnie zainteresowała, z drugiej kiepski, bo po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów już w…
Czytaj dalej

Siergiej Łukianienko, Labirynt odbić. Recenzja

Labirynt odbić | S. Łukianienko

Czy warto czytać science – fiction napisane ponad 20 lat temu? Książka Siergieja Łukianienki pt. “Labirynt odbić” udowadnia, że tak. Na twórczość tego rosyjskiego pisarza, który wedle okładki „Labiryntu…” jest prawie tak popularny w Rosji jak Harry Potter, trafiłam już dawno temu. Jego “Spektrum” do tej pory jest w ścisłej czołówce moich ulubionych książek. Teraz…
Czytaj dalej

Wiedźmin: Szpony i kły | Zbiór opowiadań

Najnowszy tom opowiadań z uniwersum wiedźmińskiego pt. Wiedźmin: Szpony i kły bardzo mnie zaskoczył i to bardzo pozytywnie. Wiedźmin: Szpony i kły to tom opowiadań osadzonych w wiedźmińskim świecie, ale nie napisanych przez Sapkowskiego, to jedenaście krótkich historii stworzonych jako prace biorące udział w konkursie zorganizowanym przez “Nową fantastykę”. Według informacji zamieszczonych na stronie fantastyka.pl…
Czytaj dalej

Lucy Moore, "Niżyński. Bóg tańca". Recenzja

Niżyński. Bóg tańca | L. Moore

Balet, skandale i homoseksualizm w carskiej Rosji. Tych kilka słów dość zwięźle opisuje to, co można znaleźć w tej książce, a wszystko opowiedziane w oparciu o tragiczną historię życia wspaniałego i utalentowanego Wacława Niżyńskiego. Niżyński, bóg tańca Wacław Niżyński był jednym z niewielu ludzi (a do tego polskiego pochodzenia), którzy dostali się do słynnej Teatralnej Szkoły…
Czytaj dalej

PrzeCzytana - blog o książkach

Lubisz czytać książki? Trafiłeś w miejsce, które też polubisz.

Cześć! Nazywam się Marta i nałogowo czytam książki. 😉 Brzmi to jak wyznanie AA i w sumie trochę nim jest…