M. Kuncewiczowa, Listy do Jerzego. Recenzja

Każdy przeżywa żałobę po stracie najbliższej osoby na swój własny sposób. Jednym z tych sposobów jest pisarstwo. Po raz pierwszy z dziełem na ten temat zetknęłam się w książce Wichy pt. Rzeczy, których nie wyrzuciłem (tu moja recenzja). Spodobało mi to w pewien sposób, dlatego sięgnęłam także po Listy do Jerzego Kuncewiczowej. Spodziewałam się, że…