W. Adamiecki, Zdobyć Everest. Recenzja

Pierwsze zimowe wejście na Mount Everest dokonało się niemalże 40 lat temu. W 1979 roku kilkunastu śmiałków z komunistycznej Polski dostaje pozwolenie na coś, co wielu uważa za niemożliwe. Chcą się wspiąć na najwyższą górę świata w skrajnych warunkach klimatycznej zimy, przy huraganowym wietrze i temperaturach oscylujących w okolicy -30 stopni Celsjusza. Udaje im się…

M. Sepioło, Himalaistki. Recenzja

Dziwić może, że książka zawierająca rysy biograficzne aż czternastu kobiet ma tylko nieco ponad 300 stron. W tym szaleństwie jest jednak metoda. Autor nie chciał stworzyć monografii, jedynie przybliżyć himalaizm kobiecy oraz w przystępny sposób pokazać, że choć niewiele się o nim mówi, to na pewno nie jest martwy, a i wiele się od czasów…

B. Dobroch, P. Wilczyński, Broad Peak. Niebo i piekło. Cytaty

„W naszych rozmowach o górach było takie określenie: czy dotknąłeś już drugiej strony lustra, czy tam już zaglądnąłeś. I ktoś, kto tego uczucia doświadczył, w podświadomości chce do tego wracać, potrzebuje być w tej sytuacji, gdy poziom adrenaliny będzie tak duży, a stawka będzie tak wielka, że znowu mu się za tę drugą stronę lustra…

J. Krakauer, Wszystko za Everest. Recenzja

Góry przyciągają. Te wysokie, trudne i dostępne tylko nielicznym kuszą zwłaszcza tych, którzy chcą się w nich spróbować. Jednak na mnie prawdę mówiąc, nie bardzo działa ich zew. O ile w Tatry mogę jechać, nawet na Orlej Perci byłam, to na wyższe się nie wybieram. Z moim lękiem wysokości mocno eksponowane drogi byłyby dla mnie…

D. Kortko, M. Pietraszewski, Kukuczka. Recenzja

Kim jest człowiek, który jako drugi w historii zdobył Koronę Himalajów, czyli wszystkie czternaście szczytów o wysokości ponad 8 tysięcy metrów? Ci, którzy go znali mówili, że był nie do zdarcia, nosorożec, uparty i prący do przodu bez względu na wszystko i odporny na porażki i częste straty partnerów i przyjaciół. Bo to niebezpieczny sport….

A. Hajzer, Atak rozpaczy. Recenzja

Atak Rozpaczy, czyli wydana ponownie w 2014 roku książka autorstwa Artura Hajzera, który niestety zginął w 2013 roku podczas zdobywania Gaszerbruma, jest wielce ciekawą pozycją na mojej półce. Trafiłam na nią przypadkiem, na jakiejś charytatywnej wyprzedaży, za niewielkie pieniądze. Nie mogłam przepuścić takiej okazji, tym bardziej szczęśliwej, bo jak się później okazało, to drugie, uzupełnione…