A. Bielecki, D. Szczepański | Spod zamarzniętych powiek

Gdyby ta książka miała odrobinę lepszą korektę, mogłaby osiągnąć większy sukces. Bo jest świetna, tylko napisana zdaniami twardszymi niż lód, w który Bielecki wbijał swój czekan na wyprawach. Tytułem wstępu Podziwiam ludzi, którzy się wspinają. Sama boję się chodzić po wyższych górach (szczytem moich osiągnięć jest przejście połowy Orlej Perci w Tatrach). Przeczytałam za to… Czytaj dalej A. Bielecki, D. Szczepański | Spod zamarzniętych powiek