Piszę o wszystkim, co czytam

Roman Kostrzewski. Głos z ciemności. Recenzja

M. Żyła, R. Kostrzewski | Roman Kostrzewski. Głos z ciemności

Pierwszy raz na koncert zespołu KAT miałam iść na drugim roku studiów. To było ładnych kilkanaście lat temu. Kupiłam już nawet bilet – jeden z pierwszych, jak mi pan w punkcie sprzedaży powiedział. Tuż po zapłaceniu, chciałam jeszcze chwilę porozmawiać ze sprzedawcą i dokładnie w tym momencie zadzwonił do niego telefon. Odebrał go, po czym…
Przeczytaj więcej

Rącze konie. Recenzja

C. McCarthy | Rącze konie

Ten, kto napisał na okładce książki, że jest to “jedna z najwspanialszych powieści wszech czasów”, zdecydowanie nadużył znaczenia słowa najwspanialsza. Czytałam wiele znacznie lepszych książek, niż Rącze Konie Cormaca McCarthy’ego. Stary, dobry (?) western Opowieść osadzona jest na pograniczu Stanów Zjednoczonych i Meksyku, a jej głównym bohaterem jest szesnastoletni John Grady Cole, który uwielbia życie…
Przeczytaj więcej

I am Ozzy. Recenzja

O. Osbourne | I am OZZY

W 2004 roku jeden z lekarzy zapytał Ozzy’ego o jego dzienną dawkę alkoholu i narkotyków oraz o to, od jakiego czasu trwa jego uzależnienie. Gdy usłyszał odpowiedź, że pije i ćpa bardzo dużo, i to od około czterdziestu lat, lekarz zdołał powiedzieć tylko “jakim cudem jeszcze żyjesz”? John Michael Osbourne, lepiej znany jako Ozzy Osbourne,…
Przeczytaj więcej

Morze po kolana (komiks). Recenzja

M. Kołodziejczyk, M. Podolec | Morze po kolana

Przepis na 100% grafomanię? Napisać książkę o nudzie i beznadziei. A jeśli tym tematem zajmie się komiks? Powrót nad morze Morze po kolana, to wspólny projekt Marcina Kołodziejczaka oraz Marcina Podolca. Pierwszy Marcin napisał teksty, drugi stworzył rysunki. Wyszło dobrze, i jak na komiks o nudzie, wcale nie nudno. Historia opowiada losy Mariana, który wrócił…
Przeczytaj więcej

Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście

D. Kortko, M. Pietraszewski | Kukuczka

Kim jest człowiek, który jako drugi w historii zdobył Koronę Himalajów, czyli wszystkie czternaście szczytów o wysokości ponad 8 tysięcy metrów? Ci, którzy go znali mówili, że był nie do zdarcia, nosorożec, uparty i prący do przodu bez względu na wszystko i odporny na porażki i częste straty partnerów i przyjaciół. Bo to niebezpieczny sport.…
Przeczytaj więcej

R.J. Szmidt, Zwycięstwo albo śmierć. Cykl Pola dawno zapomnianych bitew

R. J. Szmidt | Zwycięstwo albo śmierć | Pola dawno zapomnianych bitew

To jest dopiero space opera! I to polskiego autora! Dosłownie przed chwilą skończyłam czytać ostatni tom cyklu Pola dawno zapomnianych bitew autorstwa Roberta J. Szmidta pt. Zwycięstwo albo śmierć. Wciąż jestem pod wrażeniem, i to nie tylko ostatniej części, ale też całości opowieści, czyli wszystkich czterech tomów. Pierwszy tom poleciła mi koleżanka z pracy, drugi…
Przeczytaj więcej

Zima stulecia. Recenzja

G. Sieczkowski | Zima stulecia

Nie do końca wiedziałam, czego się po tej książce spodziewać, bo prawdę mówiąc kupiłam ją oczami. Spodobało mi się zdjęcie na okładce, choć obawiałam się, że może być nudnawo, w końcu ile można pisać o zimie? Nawet o zimie stulecia, ale jednak o zimie. Na szczęście treść mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Okazało się, że pora…
Przeczytaj więcej

Atak rozpaczy. Recenzja

A. Hajzer | Atak rozpaczy

Atak Rozpaczy, czyli wydana ponownie w 2014 roku książka autorstwa Artura Hajzera, który niestety zginął w 2013 roku podczas zdobywania Gaszerbruma, jest wielce ciekawą pozycją na mojej półce. Trafiłam na nią przypadkiem, na jakiejś charytatywnej wyprzedaży, za niewielkie pieniądze. Nie mogłam przepuścić takiej okazji, tym bardziej szczęśliwej, bo jak się później okazało, to drugie, uzupełnione…
Przeczytaj więcej

Handel w zagrożeniu. Recenzja

E. Moon | Handel w zagrożeniu

Pierwsze science-fiction jakie przeczytałam, idealnie nadające się dla nastolatek. Możecie mówić co chcecie, ale literatura dla nastolatków bywa naprawdę fajna, szczególnie kiedy jest napisana przyzwoitym językiem, a Elizabeth Moon pisze całkiem nieźle. Handel w zagrożeniu nie był jej pierwszą, ani nawet drugą książką, jaką przeczytałam, dlatego wiedziałam wcześniej, czego się spodziewać. Fabuła niby mało odkrywcza,…
Przeczytaj więcej

Rzeczy, których nie wyrzuciłem. Recenzja

M. Wicha | Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Ta książka jest pięknym “epitafium” dla zmarłej matki autora. Nie ukrywam, że sięgnęłam po nią, bo dużo się o niej ostatnio mówiło, natomiast nie żałuję czasu spędzonego na czytaniu – jest dobra. Byłabym przeszczęśliwa, gdyby kiedyś ktoś opisał mnie w podobny sposób. Rzeczy, które zostają po śmierci Gdybym chciała streścić jej fabułę w jednym zdaniu…
Przeczytaj więcej