Kobiety z marmuru | N. Jarska

Kobiety z marmuru | N. Jarska

Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945-1960

Po Kobiety z Marmuru sięgnęłam na fali popularności innych książek próbujących przybliżać zagadnienia związane z pozycją płci pięknej w historii i jej zmian. Zainteresowanie tym tematem się ostatnio zwiększyło i bardzo dobrze, bo to jest fascynujące jak szybko (bo szybko!) kobiety uzyskały pełnię praw do pracy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie było to tak oczywiste.

Książka Natalii Jarskiej powstała jako praca doktorancka. Historyczka stworzyła monografię dotyczącą pracy robotnic w okresie zaczynającym się tuż po II Wojnie Światowej. Autorka śledzi sytuację do lat sześćdziesiątych. Kompleksowo opisuje podejście społeczeństwa, problemy gospodarcze i społeczne, które zmusiły państwo do aktywizacji kobiet, do tej pory zwykle tradycyjnie pełniących rolę matek. Jeśli już pracowały, to w gospodarstwach rolnych lub jako pomoc domowa, sprzątaczki, praczki, gospodynie itp.

Ten stan musiał się zmienić po II Wojnie, bo zwyczajnie brakowało rąk do pracy w przemyśle. Państwo postanowiło zorganizować akcje wspierające podejmowanie nowych prac, doszkalanie kobiet, czy obsadzanie ich na stanowiskach postrzeganych jako męskie. Nie odbywało się to bez oporów.

Dyskryminacja

Jarska przytacza wiele dowodów na to, że kobiety były dyskryminowane ze względu na płeć. Przyczyn tego było wiele. Głównie wpływały na to stereotypy. Pracownice miały niski status, postrzegano je jako mniej przydatne do pracy w fabrykach, lekceważono je. Mówiono, że praca je deprawuje. Przydzielano je do prac najcięższych, których mężczyźni nie chcieli (!).

Nawet jeśli udowadniały, że są zdolne, pracowite i bardziej odpowiedzialne (miały mniej nieusprawiedliwionych nieobecności, bo nie piły alkoholu), to i tak zarabiały mniej, trudniej było się im przebić. Jeśli udało się którejś awansować, to i tak miała gorzej, niż mężczyźni na tym samym stanowisku i nie chodziło tylko o pieniądze. Wyśmiewano je, podkładano świnie i dokuczano tak, że te kobiety rezygnowały z wyższej pozycji. 

Rodzina

Sama sytuacja zawodowa to tylko jedna strona tego medalu. Jarska opisuje także sytuację rodzinną pracujących kobiet. Jak państwo wspierało pracujące matki, albo próbowało. Obiecywano im otwieranie żłobków i przedszkoli, niestety najczęściej na obietnicach się kończyło, lub placówek otwierano za mało. Bywały sytuacje, że kobiety ostatecznie i tak zwalniały się z fabryki, ponieważ nie miały z kim zostawić dzieci.

Jeszcze inną rzeczą wtedy było prawo pracy. Teraz mamy wygodnie w Polsce, minimum dwadzieścia dni urlopu i inne przywileje. W latach pięćdziesiątych kobiety walczyły o jeden dzień w miesiącu. Ten właśnie “wolny” dzień miał być momentem nie odpoczynku, a pracy w domu – praniu, sprzątaniu i ogarnianiu innych obowiązków domowych. 

Kobietą być

Jarska daje fantastyczną perspektywę także na ochronę kobiet w ciąży. Dopiero mniej więcej od lat pięćdziesiątych zaczyna (i to powoli) tworzyć się prawo ochronne dla kobiet przed i po porodzie. Zdarzały się wtedy sytuacje, że kobiety pracowały do dnia rozwiązania i od razu po wracały z powrotem przed maszynę. Były poronienia od dźwigania zbyt ciężkich przedmiotów. Zdarzały się także inne nieszczęścia. Ogólnie sytuacja była bardzo trudna.

Jarska porusza także wiele innych aspektów – szkolenia zawodowego kobiet, ideologii równouprawnienia, czy emancypacji finansowej. Historyczka wspomina także o relacjach kariery zawodowej z aktywnością polityczną. Z jej książki wyłania się obraz Polski komunistycznej, w której spora część społeczeństwa była półanalfabetami i którą rządziły zabetonowane poglądy na temat roli kobiet. Smutna rzeczywistość. Dopiero gdy władza po paru latach aktywizacji zobaczyła, że świat od tego nie spłonął, zaczął się powolny proces zmian i normalizacji nowej sytuacji. Tak wiele się przez te siedemdziesiąt lat zmieniło!

Specyficzny język

Kobiety z Marmuru wspaniale przybliżają sytuację Polski tuż po II Wojnie, ale ta książka ma też kilka wad. Ogólnie jest to świetna praca naukowa, tylko mocno podlana wodą. W wielu miejscach autorka się powtarza, czasami nawet w kilku kolejnych akapitach można znaleźć podobne zdania, czy identyczne zwroty i stwierdzenia. Zapewne można było tego uniknąć. 

Mam też silne wrażenie, że ta praca powstawała etapami. Po ostatecznym sklejeniu nikt tego uważnie nie przeczytał jako całości. Przydałaby się redakcja, żeby powycinać najbardziej ewidentne powtórzenia. To nie jest wielki problem, ale sprawia, że miałam poczucie straty czasu na czytanie podobnych akapitów. Pod sam koniec książki przebiegałam tylko wzrokiem strony, bo wiedziałam już w gruncie rzeczy, co tam będzie. Ale, to jest trochę tak, że jeśli mnie coś naprawdę interesuje, to zniosę nawet ściśle naukowy styl. 

Jak na pracę historyczną przystało, Jarska podaje też dużo danych. Tabelki czasami rok po roku podają wielkość zatrudnienia, z dokładnością do setnej części ułamka. Ale to jakoś bardzo mi nie przeszkadzało, traktowałam te liczby jak flagi, które pokazywały jak zatrudnienie się zwiększało i jak szybko. Zawsze też można je odpuszczać. Nikt nas z tego nie przepyta.

Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945-1960

Tyle zmian…

Wyobrażacie sobie, ze jeszcze siedemdziesiąt (70!) lat temu prawo do zarobkowej pracy kobiet nie było tak oczywiste jak teraz? Że facet mógł bez wiedzy kobiety zwolnić ją z pracy, żeby zajmowała się dziećmi… Że trzeba było pracować aż do samego porodu, i to ciężko… Taka rzeczywistość była codziennością, a jednak ekonomiczna potrzeba zapoczątkowała proces zmian i ostatecznie doprowadziła do stanu, jaki mamy dzisiaj. I będzie coraz lepiej.

Najważniejszą jednak lekcją jakiej udziela Jarska w swojej książce Kobiety z Marmuru jest uświadomienie, że tak naprawdę wszystko sprowadza się do tego, że kiedyś kobiety nie mogły same dokonywać wyborów. Nikt ich o nic nie pytał. Odgórnie uznawano, że tak ma być i już. A to właśnie o możliwość wyboru chodzi.


Może Cię także zainteresować: Historia brudu


Tytuł recenzji: To tylko siedemdziesiąt lat
Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Kobiety z marmuru. Robotnice w Polsce w latach 1945-1960
Autorka: Natalia Jarska
Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej
Cykl: Monografie (tom 102)
Data wydania: 2015
ISBN: 9788376297644
Liczba stron: 368
Nakład: –