Rób swoje | S. Knight

Rób swoje | S. Knight

Rób swoje. Jak być tym, kim jesteś, i korzystać z tego, co masz, aby dostać to, czego chcesz

Nie było mi łatwo przekonać się do stylu Sarah Knight w książce Rób swoje. Hurraoptymizm i specyficzne, bezpośrednie podejście do czytelnika nie jest czymś, co mnie do siebie przekonuje. Ale cóż, wszak to podręcznik napisany przez Amerykankę, mogłam się tego spodziewać.

Początek był trudny. Męczyły mnie np. usilna żartobliwość tonu czy powtarzanie niektórych elementów, choć zdawałam sobie sprawę, że generalnie to ma sens. A później, gdy już przywykłam uznałam, że w sumie to nawet spoko. Z dwojga złego wolę już hurraoptymizm i podejście jak do dziecka, niż przynudzanie. Knight przynajmniej nie wciska kitów w stylu “uwierz, że jesteś zwycięzcą” i nie przekonuje że wizualizowanie czegokolwiek to jakkolwiek przybliży.

Nic nie jest z tobą nie tak

Rób swoje to książka trochę o tym, że każdy jest trochę dziwny i że dopóki nie jest psychopatą, to wszystko jest z nim OK. Wszystko jest ze mną ok! 😉

Cenne jest to, że autorka zachęca do prawdziwej akceptacji siebie wbrew normom społecznym, które próbują szufladkować i ujednolicać wszystkich. Całą książkę powtarza, że „nic nie jest z tobą nie tak” i że wcale nie trzeba być szczupłym, bogatym, sławnym, żeby czuć się dobrze ze sobą i mieć poczucie, że się osiągnęło sukces. Wiem, że to się sprawdza, ponieważ mam podobne podejście. 

Może i to wszystko brzmi jak frazesy. Mówi się o akceptacji siebie i innych ostatnio tak dużo, że te słowa mocno się wytarły. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli ktoś naprawdę zrozumie głębię takiego podejścia, to nie ma bata, żeby to mu nie ułatwiło życia czy jakoś nie pomogło. 

Warto przypominać

Rób swoje nie było dla mnie jakimś wielkim odkryciem i nie zrobiło na mnie efektu wow, ale zrobiło mi dobrze na duszę. Raz, że dostrzegłam jak wiele tematów z poprawy jakości życia mam już przerobionych. A dwa, że zawsze dobrze jest przypomnieć sobie jeszcze raz, że nic nie jest ze mną nie tak, że mogę być samolubna oraz że stać mnie na olanie.

Natomiast ostrożna byłabym z ocenami, że to książka genialna, co można wyczytać z blurbu na zakładce okładki. Takie poradniki mogą mieć duży albo jakiś wpływ na pracę nad sobą, ale równie dobrze mogą nie mieć żadnego. Wszystko zależy od nastawienia czytelnika i jego momentu w życiu, czy jest otwarty na rady oraz formę ich podania. 

Rób swoje. Jak być tym, kim jesteś, i korzystać z tego, co masz, aby dostać to, czego chcesz

Bądź i pozwól być

Rób swoje czyta się szybciutko i generalnie było warto poświęcić na nią czas, nawet jeśli nie odkryła przede mną niczego nowego. Knight utwierdziła mnie w przekonaniu, że parę lat temu wybrałam sobie dobrą drogę.

Na końcu książki jest jeszcze mały plot twist. Knight podkreśla, że oprócz bycia sobą bez względu na opinie innych. Należy też pozwolić na to innym i starać się ich nie oceniać zbyt radykalnie. Nie rób komuś, co tobie niemiłe. I to jest być może najważniejsze w tej książce. Przypomnienie, że owszem, możemy być samolubni, ale tak samo mogą wszyscy inni i nie możemy mieć im tego za (bardzo) złe.


Może Cię także zainteresować: Możesz uzdrowić swoje życie


Tytuł recenzji: Nic nie jest z tobą nie tak
Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Rób swoje. Jak być tym, kim jesteś, i korzystać z tego, co masz, aby dostać to, czego chcesz
Tytuł oryginału: You do you
Autor: Sarah Knight
Tłumaczenie: Anna Czajkowska
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2019
ISBN: 9788328711822
Liczba stron: 272
Nakład: –