Sny o Warszawie | K. Mordyński

Sny o Warszawie | K. Mordyński

Sny o Warszawie. Wizje przebudowy miasta 1945-1952

Jest bardzo wiele książek o Warszawie. Stolica jest w nich pokazywana na wiele różnych sposobów, przez wspomnienia, wywiady, anegdoty, opowiadania, wiersze i wiele innych form wyrazu artystycznego. Każdy ma własne sny o Warszawie, takie czy inne. Krzysztof Mordyński, czyli autor książki pod takim tytułem, postanowił zebrać i opowiedzieć o snach specyficznych – marzeniach urbanistów pracujących przy odbudowie miasta zniszczonego po II Wojnie Światowej.

I bardzo dobrze, że zostały one zebrane bo okazuje się, że w wizję odbudowy największego miasta w Polsce, włożono wiele wysiłku. Początkowo zapowiadało się, że Warszawa odrodzi się jak feniks ze zgliszcz. Później wyszło jak wyszło, i z popiołów wyszedł nie feniks, a żylasty kogut. Ale jak to mówią, lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Nawet jeśli można odczuwać żal, że wizje miasta, o których pisze Mordyński, nie do końca zrealizowano, to ja jednak należę do optymistów i wolę się cieszyć, że na przełomie lat ‘40 i ‘50 zapoczątkowano coś fajnego, co nadal jeszcze w Warszawie widać.

Warszawa po wojnie

Wydaje się, że autor ma te wszystkie historie dobrze poukładane w głowie. Mordyński pisze nie tylko o samych urbanistach, ale i o mieszkańcach miasta, trendach urbanistycznych na świecie i wkłada to wszystko w ramy początkującego PRL-u. Dzięki temu z książki można, o ile to właściwie oceniam, dość kompleksowy i wszechstronny obraz tego, co działo się w Warszawie po wojnie. 

Super ciekawy jest fragment o tzw. Dekrecie Bieruta, który prawa do całej ziemi na terenie Warszawy przekazywał władzom gminy. Tępe i brutalne prawo, ale dzięki niemu urbaniści mieli możliwość, żeby odbudowa toczyła się szybko oraz, co może ważniejsze, że kapitalizm nie zaburzył ich planów. Architekci planowali Warszawę jako miejsce przyjazne ludziom, a nie pełne ciasnych kamienic czynszowych, które miały zarabiać na ich właścicieli i powielać patologie mieszkaniowe, np. kiepskie warunki za wysoką cenę. 

Łaska pańska na pstrym koniu jeździ

Władza PRL za pomocą tego bezwzględnego dekretu bardzo tej wizji pomogła. Niestety wspólna droga wierchuszki partyjnej i architektów potrwała tylko kilka lat, a później boleśnie się rozeszła. Dokończenie pierwotnych wizji nie było już możliwe. Pojawiły się inne wizje, albo pomysły na przerobienie dotychczasowych planów.

Mordyński pisze, że po 1956 roku wizja odbudowy Warszawy całkowicie się z zdezaktualizowała. Autor często wspomina, że coś zostało wybudowane, albo nie zostało, albo wybudowano ale w zmienionej formie. 

Warszawa jest interesująca

Ciekawie jest porównać stolicę po ponad sześćdziesięciu latach w stosunku do pierwotnych planów wiedząc, że przed zniszczeniem miasta, niektóre jego miejsca (np. Muranów, czy Powiśle) wyglądały zupełnie, ale to zupełnie inaczej. A jest w tej książce o wiele więcej ciekawych informacji.

Autor bardzo dużo pisze o naturalnym położeniu miasta nad skarpą wiślaną. Urbaniści chcieli ją wyeksponować (i słusznie) i uczynić naturalnym atutem. Niby wcześniej coś tam o tym wiedziałam, a jednak autor zaskakuje i podaje ciekawe szczegóły: odczarowuje ten znany obraz, pokazuje go z innej strony. 

Albo super ciekawie opowiada o genezie Pałacu Kultury i Nauki. Nie wiedziałam, że jego budowa to nie do końca był pomysł Stalina. Ponoć widział wcześniej szkice polskich urbanistów, którzy zasugerowali centralny punkt w mieście, który miałby się wywyższać ponad całą resztę. Rosja Radziecka podchwyciła ten pomysł i zasponsorowała jego wykonanie. 

Sny o Warszawie. Wizje przebudowy miasta 1945-1952

Projektowanie snów

Jedyna rzecz, która mnie trochę zasmuciła to brak indeksów. Pisać taką książkę i nie dołączyć chociaż spisu nazwisk, albo ulic? Bardzo szkoda, bo po jednorazowym przeczytaniu trudno będzie odszukać konkretne fragmenty.

Ale mimo ich braku coś z tej książki i tak w głowie zostanie. Przede wszystkim globalne spojrzenie na stolicę, jak na zaprojektowany układ. Powiśle, Śródmieście, Centrum… Architekci chcieli nienudnego, nowoczesnego miasta i ta książka uświadamia, że nawet im się to udało. Warszawa jest ciekawa, a wiedza podana przez Mordyńskiego pogłębia to przekonanie.

Jeśli miałabym polecić moje ulubione książki, o historii tego miasta, to Sny o Warszawie byłyby na short liście.


Może Cię także zainteresować: ale jest Warszawa | Warszawa naszej młodości


Tytuł recenzji: Ach ta stolica!
Subiektywna ocena: 8/10
Tytuł: Sny o Warszawie. Wizje przebudowy miasta 1945-1952
Autor: Krzysztof Mordyński
Data wydania: 2021
Wydawnictwo: Prószyński
ISBN: 9788382340617
Liczba stron: 328