Obsesja i inne formy miłości | S. Crossan

Obsesja i inne formy miłości | S. Crossan

Obsesja i inne formy miłości

Obsesja i inne formy miłości nie jest złą książką, ale nie należy także do tych dobrych, które poleca się z pełnym przekonaniem. Treść nie jest specjalnie oryginalna, natomiast uwagę zwraca forma.

Sarah Crossan napisała dziennik kobiety, która próbuje poradzić sobie z nagłą śmiercią kochanka. Historia, jak wiele innych. W ciągu dnia praca, mąż, dzieci, a w chwilach wyrwanych z rzeczywistości “ta druga”.

Śmierć zmienia wszystko

Ana, bo tak ma na imię główna bohaterka, pewnego dnia dowiaduje się, że jej kochanek ginie w wypadku. A ona się z nim pokłóciła tuż przed. Była ostatnią osobą, z którą rozmawiał. Kobieta nie umie sobie poradzić ze stratą, wpada w obsesję, która zbliża ją do “tej pierwszej”, czyli jego żony.

Główna fabuła nie jest jakoś specjalnie oryginalna. O podobnych tematach i emocjach można przeczytać w Tej drugiej Teresy Bohman czy nawet w niezbyt udanej T@ncereczce napisanej pod pseudonimem Lolka K.

Crossan wybrała natomiast interesującą formę do opisania tej niebezpiecznej obsesji. Ana tworzy bardzo osobisty dziennik, w którym posługuje się strzępkami informacji, rozmów, myśli i uczuć. 

Kalejdoskop wspomnień

Formatowanie tych fragmentów wygląda trochę jak to, które stosuje się w wierszach, żeby nadać frazie odpowiednią moc. I faktycznie, frazy Crossan są potężne, przynoszą pełną gamę uczuć i tworzą z książki wciągającą historię. Historię, która pomimo fragmentarycznej formy tworzy zaskakująco pełny i plastyczny obraz sytuacji w głowie czytelnika.

Na początku myślałam, że taka forma przede wszystkim wybacza niedostatki umiejętności pisarskich czy luki fabularne. Ale później uznałam, że styl pełen niedomówień pozwala czytelnikowi zbudować sobie w głowie swoją własną wizję wydarzeń i potęguje emocje.

Autorka podaje czytelnikowi wszystko, co potrzebne, żeby wejść w skomplikowane uczucia kobiety, która pogubiła się w swoim życiu, weszła w romans, a później nieoczekiwanie pogubiła się jeszcze bardziej. 

Dziennik obsesji

Historia Any nie jest zachęcająca. Z tych strzępków zapisanych emocji wyłania się niezbyt przyjemny obraz głównej bohaterki. Jest kobietą zaborczą, zafiksowaną na swojej obsesji, która utraciła kontrolę nad swoim zachowaniem. Nie polubiłam jej, a na końcu książki przestałam też jej współczuć.

Kobieta zagubiła gdzieś rozsądek, prowokowała do kłótni, także z kochankiem. Ciągle miała sinusoidę nastrojów, chociaż książka jakby to trochę spłaszcza, bo czytelnik widzi głównie te “dolne” emocje. Gniew, strach, wyrzuty sumienia, złość na niego, że nie chciał odejść od żony, ale i na samą siebie, za brak rozsądku. 

Obsesja i inne formy miłości

Choć nie polubiłam tej bohaterki, to od razu odezwały się mi w głowie pytania: czy można w ogóle zapanować nad tak silną fascynacją, wpadającą w obsesję? A jeśli nie, to czy można kogokolwiek za nie winić? Czy da się wyszkolić rozsądek tak, żeby kontrolował namiętność? Czy obsesja jest formą miłości? Jak się ustrzec przed takim niebezpieczeństwem? Czy w ogóle się da?

Te pytania zapewne zostaną mi w głowie na dłużej, więc książka Obsesja i inne formy miłości była warta przeczytania. Natomiast raczej jako ciekawostka, zabawa formą, oraz niezła rozrywka na jeden wieczór, niż wybitna literatura.


Recenzja: Czy obsesja to forma miłości?
Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Obsesja i inne formy miłości
Tytuł oryginału: Here Is the Beehive
Autor: Sarah Crossan
Tłumaczenie: Maria Makuch
Wydawnictwo:  Znak
Data wydania: 2022
ISBN: 9788324062478
Liczba stron: 336