L. Amejko | Głośne historie [Cytaty]

L. Amejko | Głośne historie [Cytaty]

Głośne historie

Poniżej znajdziecie kilka moich ulubionych fragmentów z niesamowitej książki Lidii Amejko pt. Głośne historie.

– Więc ta… dusza, niewłaściwie pielęgnowana i narażona na nieustanną walkę z trującym otoczeniem, jak wątroba alkoholika, ulega całkowitej marskości.
– Jak to… marskości? – nie mogłem zrozumieć.
– Sztywnieje! Traci zdolność amortyzowania świata, do której została stworzona, a potem powoli obumiera.

s. 13

Można żyć be duszy całymi latami!

s. 13

[…] Każdy dźwięk ma swoją ciszę, a każde wypowiedziane słowo ma swoje słowo niewypowiedziane, i każda opowieść ma jeszcze taką drugą, co się składa ze słów niewypowiedzianych i ciszy – tego mu trzeba słuchać! Bo hałas tylko świat na kawałki drze […].

s. 25

Głośne historie

Pewnej wietrznej nocy przyszło mi do głowy, że dusza musi być rodzajem żelaznego pręta, na który nadziewa się ochłapy losu, niczym kawałki rozmaitych mięs, aby je wędzić „w dymie dni naszych”, jak powiedział Psalmista.

s. 37

A… marzenia? Czym one są, jeśli nie opowieścią o tym, czego nie ma i nigdy nie było, ale bo bez wątpienia się wydarzy, jeśli tylko będziemy wierni… słowom!

s. 60

Żyjemy tylko wiecznością ostatniej sekundy, czy nam się to podoba czy nie!

s. 98

Nie rozmawialiśmy nigdy o tym, co było (trochę ze strachu, że ktoś pomyśli, iż za czymś tęsknimy), ani te o tym, co będzie – przyszłość była metaforą teraźniejszości („tak jak teraz, tylko lepiej”). Poza tym ktoś mógłby pomyśleć, że na coś czekamy.

s. 112

Wieczność, emocje, pamięć…

Kupiłem telewizor. Wieczność jakby trochę zelżała i w sumie dało się żyć.

s. 122

Chwała Bogu – pomyślał – że przypominamy sobie tylko symbole zdarzeń, jakieś emocjonalne esencje, sensoryczne kondensaty, bo inaczej przypomnienie sobie jednego dnia zajęłoby cały dzień, roku – rok […]

s. 124
Głośne historie

Spojrzał w lustro i z goryczą pomyślał, że lustra mogłyby jednak nie odbijać z tak okrutną ekstensywnością. Wystarczyłby jakiś ogólny szkic, zarys, kondensat, esencja – „czy ja wiem? Może na przykład tylko brwi? (Brwi mam ładne). Ale za to ten przeklęty podbródek!” (Plask,plask!).

s. 124

Może Cię także zainteresować: Traktat o łuskaniu fasoli | Nie opuszczaj mnie


Subiektywna ocena: 9/10
Tytuł: Głośne historie
Autorzy: Lidia Amejko
Wydawnictwo: Oficyna 21
Data wydania: 2003
ISBN: 83-917228-1-3
Liczba stron: 146