Kroniki tygodniowe [Cytaty] | A. Słonimski

Kroniki tygodniowe [Cytaty] | A. Słonimski

Kroniki tygodniowe

Kroniki tygodniowe to wybór felietonów pisanych przez Słonimskiego w Dwudziestoleciu Międzywojennym. Uwielbiam też książkę.

Należałoby również wprowadzić, prócz innych innowacyj, jeszcze trybunał i karę więzienia dla ludzi prowadzących głupie rozmowy.

s. 25

Każde dziecko wie o tym, że urzędnik jest zakałą społeczną, że urzędnik jest od utrudniania i że gdyby nie było urzędników, niebo byłoby jaśniejsze i kwiaty wonniejsze.

s. 26

W żadnej chyba sztuce nie stoimy tak źle, tak upadlająco nisko, jak w sztuce kinematografu.

s. 49

Zamiłowanie i poszanowanie dla tradycji to rzecz czasem piękna, często szkodliwa. Tam gdzie tradycja staje na drodze zdrowej reformy, szlachetnego nowatorstwa, przestaje być tradycją, a staje się przesądem.

s .54

Złośliwość

Dobra jest złośliwość, piękna to i miła rzecz, i uprawiam ją z prawdziwą satysfakcją, ale trzeba mieć przeciwnika. Nie można ośmieszać rzeczy dawno i gruntowanie ośmieszonych. […] Zwalczać można tylko ludzi, którzy coś reprezentują, a tych jest w Polsce, niestety tak niewielu, że należy otaczać ich troskliwą opieką.

s. 77-78

Brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi.

s. 168

Niewiele mamy wspólnego z Europą, ale i w ogóle mamy niewiele.

s. 185

Szczerzej od prof. Witwickiego postąpił pewien autor własnej encyklopedii, który przy słowie „adwokaci” napisał „banda oszustów”.

s. 352

Słowa „jeszcze nie zginęła” w normalnym państwie brzmią dość defetystycznie. Na tych zresztą paru pierwszych słowach kończy się powszechna znajomość hymnu państwowego.

s. 439

Poglądy są przeważnie ściśle związane ze środkami utrzymania.

s. 451

Kroniki tygodniowe

[…] Pragnę tylko przypomnieć, że literatura jest luksusem małej parotysięcznej gromadki ludzi w państwie, które ma przecież trzydzieści parę milionów mieszkańców.

s. 453

Jeśli prasa jest zwierciadłem narodu, miałoby się ochotę urżnąć się i bić te wszystkie zwierciadła.

s. 502
Kroniki tygodniowe

Głupstwo, demagogia, pałka i szwindel, który rządzi światem naszych czasów, wzrosną jeszcze na sile. Ale wierzę, że będzie to sukces przejściowy.

s. 526

Uważnego czytelnika zastanowić może, że na okładce książki przed nazwiskiem autora dodano „gen”. Nie jest to skrótem słowa generał, ale oczywiście geniusz. Czytelnicy mają prawo, bez żadnej specjalnej dopłaty, słowo to po przeczytaniu książki wyskrobać.

s. 610

Subiektywna ocena: 8/10
Tytuł: Kroniki tygodniowe 1927-1939
Autorzy: Antoni Słonimski
Wydawnictwo: PIW
Data wydania: 1956
ISBN: –
Liczba stron: 246