T. Capote | Śniadanie u Tiffany’ego

T. Capote | Śniadanie u Tiffany’ego

Śniadanie u Tiffany'ego

Sąsiedzi mogą być utrapieniem. Szczególnie, gdy taka jedna z mieszkania obok, ciągle gubi klucz od wejścia do klatki i z prośbą o wpuszczenie zawsze dzwoni domofonem właśnie do Ciebie. Zwłaszcza, jeśli robi to o różnych porach dnia i nocy. Dla pewnego aspirującego pisarza denerwująca sąsiadka z utrapienia zamienia się jednak w inspirację oraz pretekst do przeżywania zwariowanych spontanicznych przygód. Później staje się przyjaciółką, a później kimś, kogo pokochał. Niestety miłość pozostała niespełniona. 

Główna bohaterka książki Śniadanie u u Tiffany’ego, Holly, to barwny ptak, Piotruś Pan w spódnicy, niepoważna dziewucha żyjąca złudzeniami. Jest przekonana, że musi przeżyć swoje życie na grubo, bo inaczej nie pozostanie jej nic ponad smutną egzystencję ze starszym “doktorkiem” i jego dziećmi. Więc bawi się i żyje, jak tylko potrafi wciągając w to wszystkich dookoła, łącznie ze swoim sąsiadem, który nam o tym wszystkim opowiada. Stąd właśnie tytułowe Śniadanie u Tiffany’ego, który jest ulubionym sklepem głównej bohaterki.

Specyficzny klimat

W całej krótkiej książeczce unosi się klimat tymczasowości, ulotności i nierealności. Co jest prawdą, a co kłamstwem? A może wszystko jest kłamstwem? 

Śniadanie u Tiffany'ego

Jeśli tylko chcemy, od możemy się nauczyć od Holly, że życie jest za smutne i trudne, żeby traktować je zbyt serio. Jesteśmy tu tylko na chwilę, ale czy w tej naszej chwili warto kochać coś dzikiego, co nigdy nie odwzajemni nawet ułamka poświęconych uczuć? A może Holly nie jest dzika, ale szalona? 

Czy warto kochać kogoś kto żyje we własnych złudzeniach? Co nam dają ludzie, którzy jak motyle, są obecni w naszym życiu tylko kilka chwil, ale odciskają się na nim na stałe i później zostaje po nich tylko tęsknota? Czy to jest coś cennego? Z pewnością, skoro w skali wszechświata do dyspozycji mamy tylko chwilkę. Każde doświadczenie, nawet dyskusyjnie dobre, ale które wprowadza do naszego życia trochę zamieszania, jest dobre. 

Tytuł recenzji: Jesteśmy tu tylko chwilę, więc żyjmy
Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Śniadanie u Tiffany’ego
Tytuł oryginału: Breakfast at Tiffany’s
Autor: Truman Capote
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Seria: Koliber
Data pierwszego wydania: 1961
Data wydania: 1967
ISBN: –
Liczba stron: 128