D. Simmons | Upadek Hyperiona

Drugi tom o Hyperionie, czyli Upadek Hyperiona, na szczęście ciągnie dalej wątek zakończony cliffhangerem w części pierwszej. Książka zaczyna się mniej więcej w tym samym miejscu, w którym skończył się poprzedni tom, choć fabułę widzimy oczami zupełnie innych postaci. To pozwala śledzić nie tylko to, co dzieje się z pielgrzymami, ale także wydarzenia w całym Układzie.

Jak się okazuje, wszystko jest ze sobą połączone. Polityka i intrygi rozpoczęte wiele lat temu, dopiero teraz mogą całkowicie wybrzmieć. Tylko nikt nie wie, czym to się skończy i czy ich efekt będzie taki, jak zamierzono. Nie będę jednak wchodzić w szczegóły rozgrywki, bo akcja obfituje w zwroty, a ja nie chcę psuć efektu zaskoczenia.

Na początku Upadku Hyperiona mamy krótkie i eleganckie przypomnienie postaci oraz fabuły tomu pierwszego, więc jeśli ktoś nie czytał książek Simmonsa jedna po drugiej, nie będzie miał problemu z powrotem do wątków. Natomiast drugi tom jest pisany inaczej. Historia toczy się równolegle w dwóch miejscach, a poszczególne wydarzenia są opisane o wiele bardziej szczegółowo więc, jest można odnieść wrażenie przygaśnięcia/zwolnienia akcji. 

Niektórzy uważają, że drugi tom jest nawet lepszy od pierwszego, ale nie wiem, czy to właściwe postawienie sprawy. Drugi tom jest po prostu inny, a jego czytanie przypomina układanie puzzli z tysiąca elementów, ale bez obrazka ze wzorem. Efekt końcowy można ocenić dopiero po dopasowaniu ostatniej części.

Tytuł recenzji: Puzzle bez wzoru
Subiektywna ocena: 9/10
Tytuł: Upadek Hyperiona, t. 2
Tytuł oryginału: The Fall of Hyperion
Autor: Dan Simmons
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
Seria: Artefakty
Data wydania: 2015
Data pierwszego wydania: 1990
ISBN: 9788374805841
Liczba stron: 611

2 myśli na temat “D. Simmons | Upadek Hyperiona

  1. Przeczytałam tylko pierwszą część „Hyperiona” i ogólnie miałam przyjemne wrażenia z lektury. Gruba książkę pochłonęłam w kilka dni bez większych przestojów, ale jakoś odwlekałam przejście do kolejnej części. Szczerze mówiąc chyba zwyczajnie zapomniałam, że mam kontynuację do przeczytania. Dzięki Twojej recenzji przypomniało mi się, że mam coś do nadrobienia w czytelnictwie. 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.