B. Lipińska | Kolejne 365 dni

Kolejne 365 dni, gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, to jest trzeci tom erotycznej trylogii o miłości do gangstera. Recenzja pierwszego jest tu (link), a drugiego nie czytałam. Sądzę jednak, że niewiele straciłam, bo wystarczył pierwszy rozdział ostatniej części i już mniej więcej wiedziałam, co się wydarzyło w tej pominiętej.

Trzeci tom zaczyna się dramatycznie. Bohaterom niespecjalnie się układa w ich związku. Massimo zdecydowanie jest na cenzurowanym. Ale zasłużył sobie, bo okazuje się, że z cudownego boga o potężnym wzwodzie wychodzi diabeł. Pije, rzuca szklankami, gwałci, morduje z zimną krwią. Co robi więc Laura? A znacie to powiedzenie “czym się zatrułeś, tym się lecz”? Właśnie to robi Laura, znajduje sobie drugiego gangstera, w którym się też zakochuje. Jest to gość, który brał udział w jej porwaniu (z tomu drugiego), ale ten jest inny niż Massimo. Jest czuły i naprawdę ją kocha, a Massimo tylko grał kochającego. I takie to mniej więcej życiowe historie poznajemy w tej książce. 

Piszę to bez większej ironii, bo zdaję sobie sprawę, że generalnie to ludzie właśnie tak postępują, albo chcieliby postępować, tylko może bez takich skrajności. I to właśnie ta “ludzkość” zachowań przyciąga do tej książki czytelników (oraz sceny erotyczne). Niestety te cechy sprawiają też, że cała seria jest ogólnie dość męcząca, głównie za sprawą stylu autorki. Takie historie trzeba opisywać bez sztuczności, wytężyć empatię i zarysować emocje, a autorce się to niestety nie udaje. Cały czas jest płytko i tandetnie, postacie wciąż niedojrzałe, płaskie, wpadające w skrajności i zwyczajnie denerwujące. Nie mówiąc o tym, że część dramatów bohaterki, np. poronienie, jest niesamowicie spłycona. Rozumiem ideę szybkiego prowadzenia akcji oraz założenie, że historia ma nie być zbyt długa, więc się trzeba streszczać, ale raził mnie stopień tego pójścia na skróty.

Muszę przyznać, że…

Po pierwszym tomie ciekawiło mnie, w jaki sposób Lipińska zakończy tę opowieść. Chciałam zobaczyć jak jeszcze autorka sponiewiera tę biedną dziewczynę i jakie jeszcze dramy wskoczą jej do głowy. Oliwy do ognia dolała moja koleżanka, która zresztą pożyczyła mi pierwszy tom. Powiedziała mi, że „ponoć w trzecim tomie Laura dostrzega w Massimo psychopatę”. Pomyślałam wtedy, że oho, może jednak chociaż na zakończenie coś ciekawego będzie. Niestety, libido w tej książce to siła najwyższa i to ono prowadzi wszystkich bohaterów ku końcowi, dlatego wszelkie rozwiązania są przewidywalne. Nie spełniły się więc moje nadzieje na przyzwoite zakończenie. 

Audiobook to niezły pomysł

Jest pewnie wiele innych książek erotycznych, które są znacznie lepsze niż książka Lipińskiej, ale jeśli już ktoś uprze się, że chce poznać losy Laury Biel, to polecam audiobooka. Można słuchać tego przy sprzątaniu, lub wieszaniu prania, albo nawet scrollowaniu Fejsa, bo ta książka nie wymaga jakiegoś szczególnego skupienia. Jest tylko jeden minus nagrania. Producenci mieli chyba kiepski sprzęt do nagrywania i słychać w słuchawkach cięcia pomiędzy słowami (buczenie / cisza), a jest tyle przerw, że rozpraszało to mnie i denerwowało. Pomogło przyspieszenie czytania do prawie dwóch razy szybciej. W takiej wersji książka poszła całkiem sprawnie. 😉 

Subiektywna ocena: 4/10
Tytuł: Kolejne 365 dni, t. 3
Autor: Blanka Lipińska
Czyta: Anna Dereszowska
Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2019
Długość audiobooka: 11 h 22 min
ISBN: 978-83-268-2891-1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.