Wiedźmy | Recenzja komiksu

dnia

Nie sądziłam, że z tak popularnego motywu, jakim są wiedźmy, da się wycisnąć jeszcze coś nowego, ale trochę się myliłam. Trochę, bo choć dość oryginalna i podana w ciekawy sposób, to nadal całkiem przewidywalna historia.

Komiks Wiedźmy oparty jest o znane już elementy horroru, ale połączone na nowy sposób. Jest to mroczna historia rodziny, która wprowadza się do małego miasteczka. Niewiele później zaczynają się dziać dziwne, a później straszne rzeczy. Zniknięcia, włamania, dziwne wydarzenia, a nawet morderstwo. W środku tych wszystkich wydarzeń jest córka głównego bohatera. Niestety jej rodzice nie do końca wierzą, że te wszystkie wydarzenia mają jeden cel, dokonanie mrocznego rytuału. Wyjaśnienie dlaczego akurat ta dziewczynka i kto za tym wszystkim stoi przychodzi wraz z zaskakującym zwrotem akcji na końcu komiksu. 

Fabuła, jak fabuła

Poznałam już sporo podobnych historii, nowy dom, małe creepy miasteczka otoczone gęstym i strasznym lasem, rodziny z problemami i straszna tajemnica… Nie jest to dzieło pod tym względem wybitne, na uwagę zasługuje jednak kreska. Jest mroczna i podkreśla charakter historii. Chyba widziałam już kiedyś coś podobnego, niestety nie potrafię teraz przywołać z pamięci, a research nie przynosi odpowiedzi. Ale podobało mi się wtedy i podoba mi się teraz. 

No i oprócz efektownej warstwy wizualnej to wedle słów autora, komiks dotyka ważnych lęków. Tytułowe wiedźmy personifikują jego własny strach przed utratą dziecka, egoizmem w wychowaniu i innymi zachowaniami, które negatywnie wpłyną na jego rozwój. Autor wyjaśnia to w kilku krótkich tekstach, które uzupełniają rysunki. 

Biorąc to wszystko pod uwagę Wiedźmy, to całkiem interesujące dzieło. Nadaje się w sam raz do wywołania odrobiny niepokoju przed snem i być może sprowokowania jakiegoś dziwnego snu.

Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Wiedźmy
Tytuł oryginalny: Wytches
Rysunki: Jock
Scenariusz: Scott Snyder
Kolory: Matt Hollingsworth
Tłumacz: Robert Lipski
Wydawnictwo: Mucha Comics
Data wydania: 2017
ISBN: 9788361319924
Liczba stron: 192

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.