M. Houellebecq | Serotonina

Spodziewałam, się że ta książka wywoła we mnie jakieś silniejsze emocje, a było wręcz przeciwnie. Wzbudziła dystans do przemyśleń głównego bohatera i sporą dozę podejrzliwości. 

Przede wszystkim w Serotoninie nie ma nic odkrywczego: poznajemy historię 46 latka, który desperacko potrzebuje miłości. Nie szuka jej aktywnie, jakby już zapadł się w sobie i przestał wierzyć, że jak stracił wszystkie kobiety w życiu, na których mu zależało, to już tylko grób mu pozostał. A przez co je stracił? Przez własny debilizm i myślenie fiutem. Depresja jak nic. I o tym jest ta książka. O smutnym życiu, smutnego człowieka, który załamał się po stracie kobiety. W sumie historia banalna, ale muszę przyznać, że czyta się do to doskonale. Szczegóły robią robotę. 

Kryzys wieku średniego

Na początku byłam szczerze zainteresowana losami głównego bohatera. Zresztą poleciło mi Serotoninę kilku czterdziestolatków, myślałam więc, że znajdę tu coś, co mi powie, o czym się myśli mając czwórkę z przodu. Ale jakoś w trakcie kolejnych depresyjnych wywodów powoli traciłam to zainteresowanie. A przeczytaniu całości stwierdzam, że ta książka, to łagodna forma mitomanii. Różne rzeczy dzieją się w życiu, różne są stany emocjonalne i wydarzenia, a jednak czytając to miałam poczucie jakiegoś fałszu, jakby bohater był przesterowany, a jego przemyślenia wydumane na siłę.

Oddając jednak sprawiedliwość muszę powiedzieć, że ta książka ma momenty. Jest tu kilka trafionych, błyskotliwych myśli, a nawet mądrości życiowych, tylko spodziewałam się więcej, lepiej, głębiej. Otrzymałam zaś śmieszno-smutne wywody inteligentnego gościa, chorego na depresję i zdającego sobie z tego sprawę, ale odmawiającego pomocy, co trochę stawia tę jego inteligencję pod znakiem zapytania.

Kolejna książka o depresji

Gdzieś u kogoś ostatnio przeczytałam (chyba u Zdaniem Szota), że sporo ostatnio jest książek o wygodnym przeżywaniu depresji klasy średniej/wyższej i moim zdaniem ta książka wpisuje się w ten trend. Nawet mnie to trochę denerwowało, bo takie warunki są dostępne tylko dla niewielkiej części społeczeństwa, co jeszcze bardziej ją odrealnia. Ale z drugiej strony bohater musiał być bogaty, bo biedni ludzie nie mogą tak zamknąć się w sobie i jak główny bohater przeżywać swoich problemów dogłębnie i w wolności od codzienności: wydawało się, że głównym lękiem Florent-Claude było znalezienie kolejnych hoteli dla palących.

Serotonina, Houellebecq

Z całej książki najciekawszy był wątek francuskich rolników, właściwie jedyny, który według mnie był nieprzesadzony. Faktycznie rolnictwo przeżywa ciężkie chwile, a będzie tylko gorzej, także z innymi gałęziami handlu i produkcji w Europie. Zaś nastawienie do życia jest w jakiś tam sposób możliwe do zmiany, o czym zresztą sam Houellebecq pisze. 

Tak, wiem, że można mi zarzucić hiper optymizm, brak empatii i inne braki. Nie jestem też mężczyzną, a ponoć ta płeć bardzo dobrze rozumie problemy Florent-Claude’a. Od znajomego, który czytał i się identyfikuje usłyszałam, że: „skoro nie może być już tak fajnie, jak było kiedyś, to nie musi być w ogóle”. A ja zupełnie tego nie rozumiem. Kto może przewidzieć, co będzie za jakiś czas? Poza tym wszystko przemija, więc idea uzależniania swojego szczęścia od czegokolwiek lub kogokolwiek, jest z góry skazana na niepowodzenie. Wyjątek mogący być furtką do takiego myślenia stanowić może tylko ciężka choroba, ale to nie ten przypadek.

A już zupełnie nie zrozumiem cudowania i myślenia „albo dziecko albo ja”, co się w Serotoninie wydarzyło. Trudno, niech zostanie ta książka poza moim pojmowaniem. A może skończę 45 lat i dopiero wtedy do mnie dotrze? Oby nie. A jeśli faktycznie takie podejście to jest norma u mężczyzn w pewnym wieku, to coś chyba na tym świecie jest nie tak.

Być może ktoś, kto przeżył depresję na własnej skórze będzie umiał się lepiej identyfikować z bohaterem. Z mojego punktu widzenia jednak jest to książka mocno przesadzona, acz posiadająca mimo wszystko pewien urok, a już na pewno jest to kawał świetnego pisarstwa. 

Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Serotnina
Tytuł oryginału: Sérotonine
Autorzy:  Michel Houellebecq
Tłumaczenie: Beata Geppert
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019
ISBN: 9788328066397
Liczba stron: 336

#szynka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.