A. Ziemiański, Virion. Adept | Recenzja

Ależ Ziemiański umie fajnie w opowiadanie wciągających historii! Postacie i opowieści, które kreuje w swoich książkach są w sam raz – nie za skomplikowane, ale również nie za płaskie i płytkie. Idealnie, żeby spędzić z przyjemnością kilka godzin w ciekawym świecie i nie zmęczyć się zanadto rozkminianiem i zapamiętywaniem poszczególnych wątków.

Virion. Adept t. 3

W trzecim tomie Virion spotyka Horecha, szermierza natchnionego, który otrzymał zlecenie zabicia Viriona. Splot okoliczności powoduje, że Horech zamiast zabijać głównego bohatera, przyłącza się do jego całkiem zabawnej czeredki.

Virion podróżuje w towarzystwie swojej żony – upiora Niki, mistrza Anai oraz zbiegłego niewolnika, Kila. Już z nimi było całkiem interesująco, ale dołączenie do nich Horecha, słynnego szermierza, który delikatnie mówiąc ma problem z alkoholem sprawia, że jest jeszcze ciekawiej i zabawniej.

Adept

Virion uczy się od starego opoja, tego co stanowi o byciu szermierzem natchnionym. Przekonuje się, że to nie do końca to, co sobie wyobrażał, a prawda jest dość brutalna. Przy okazji nieco dojrzewa i nabiera doświadczenia życiowego. Przypadkiem też odkrywa pewną prawdę o sobie – gdy wyciąga broń, ktoś musi zginąć. Czy to talent, czy przekleństwo?

W poprzednim tomie akcję napędzała ucieczka przed prefektem, Taidą, której Virion zamordował kochanka. W tym tomie siły nieco się zmieniają. Taida (zmuszona) rezygnuje z wendetty, ale to nie oznacza końca pościgu. Zmienia się tylko forma i motywacja. W tym tomie do gry wkraczają też nowe siły, które, jak się okazuje, chcą dopaść Viriona jeszcze bardziej niż Taida, choć z zupełnie innego powodu. Tym powodem jest żona Viriona, tajemniczy upiór, który z jakiegoś powodu prowadzi ich do pewnego miasta…

Lubię świat Achai

Słyszałam wiele opinii o tym cyklu. Są przeważnie skrajne: albo bardzo złe, albo bardzo dobre. Ja Achaję uwielbiam. Ziemiański robi dobrą robotę, buduje ciekawe postacie i wartką akcję, a ja mam słabość do takich nie za bardzo skomplikowanych historii. Doskonale przy nich odpoczywam. 

Fajnie też, że Ziemiański pisze w miarę równo i wiadomo czego się spodziewać. Wszystkie dotychczasowe tomy trzymają zbliżony poziom. Z tego cyklu został mi jeszcze do przeczytania tylko tom czwarty, najnowszy, który ma premierę za kilka dni i jest niestety ostatni. Ciekawa jestem, jaki będzie koniec tej historii. A może autor zdecyduje się w kolejnych tomach pociągnąć wątek innych postaci? Czytałabym.

Przeczytaj także teksty o: tom pierwszy – Wyrocznia , tom drugi – Obława

Za recenzenckiego ebooka dziękuję Fabryka Słów.

Subiektywna ocena: 8/10
Tytuł: Virion. Adept t. 3
Cykl: Imperium Achai
Autorzy: Andrzej Ziemiański
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: maj 2019
ISBN: 9788379644155
Liczba stron: 580

Jeden komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.