J. Eisler, Marzec 1968 | Recenzja

Nie pamiętam już co mnie zainspirowało, żeby poszerzyć swoją wiedzę na temat 1968 roku, ale bardzo się z tego cieszę. Okazuje się, że to jest ogromna historia, która miała duży wpływ na późniejszy kształt PRL oraz na teraźniejszość.

Pomimo tego, że opisane wydarzenia są ważne, to nie będę się tu zbytnio rozwodzić nad szczegółami historycznymi. Zainteresowanych zachęcam do przeczytania książki lub przynajmniej Wiki.

Co tam się wydarzyło?

W marcu 1968 odbyły się gwałtowne protesty społeczeństwa polskiego przeciwko polityce cenzurowania wydarzeń kulturalnych. Iskrą, która rozpaliła ten ogień, było wymuszone przez władzę zdjęcie inscenizacji Dziadów ze sceny Teatru Narodowego. Później wypadki potoczyły się szybko i zaowocowały protestami literatów oraz strajkiem studentów. Te wszystkie wydarzenia złożyły się w nierówny narodowy konflikt na linii rządzący – społeczeństwo.

Najaktywniejszych obrońców wolności kultury wsadzano do więzienia, usuwano z uczelni, zajmowanych stanowisk lub wyrzucano z pracy. Strajki studenckie organizowane w wielu miastach były brutalnie rozpędzane przez milicję, ORMO, a nawet przez werbowanych do tego zwykłych robotników. Specjalnie w tym celu wyprodukowano pałki – stalowe pręty zalewane gumą, które wykrzywiały się po “intensywnym wykorzystywaniu”.

Marzec-1968
To z dworca Warszawa Gdańska, który jest na tym zdjęciu, Żydzi emigrowali z Polski.

Propaganda robiła wszystko, żeby poskromić przeciwników władzy. Strajkujących studentów przedstawiano jako chuliganów – bananową młodzież, która z racji przynależności do inteligencji i lepszego statusu materialnego czuje się lepsza od robotniczego społeczeństwa. Prasa pisała tendencyjne artykuły, organizowano kontr-wiece i demonstracje, płacono klakierom za głośne popieranie stanowiska rządu, czy też zwyczajnie poprzez zastraszanie zmuszano ludzi do działań przeciwko strajkującym. W ten sposób próbowano skłócić ze sobą różne warstwy społeczne po to, żeby łatwiej spacyfikować bunt inteligencji przeciw władzy.

Do tego doszła ogromna kampania antysemicka zainicjowana przez tzw. moczarowców. Pod płaszczykiem pozbywania się osób szkodliwych dla Polski, spowodowała ona masową nienawiść do Żydów, a co za tym idzie ich represje. Było to powodem emigracji dużej ich części.

Co więcej, ta atmosfera została wykorzystana także do pozbywania się wszelkich innych przeciwników. Wystarczyło rzucić podejrzenie, że ktoś sprzyja Żydom. Jak podczas czasów inkwizycji, wystarczyło oskarżyć o konszachty i wszystko inne przestawało mieć znaczenie. Rykoszetem dostało wiele niewinnych osób, a wszechobecna atmosfera strachu zablokowała rozwój kultury na długi czas.

Co było przyczyną?

Eisler w swojej książce stara się być obiektywny. Wyjaśnia, że do wydarzeń marcowych doprowadził szereg różnych sytuacji. Niektóre z nich wydarzyły się wiele lat wcześniej. Były to m.in. protesty literatów przeciwko cenzurze, a ich przykładem jest choćby tzw. list 34 z 1964 roku (Wiki). Marzec był przelaniem się czary goryczy.

Mam wrażenie, że obecnie wiele mówi się o antysemickiej części marca, a w mojej ocenie spłycanie tego, tylko do tego aspektu, to lizanie lizaka przez papierek. Nie dociera się do sedna sprawy. To była brutalna walka o władzę, ze wszystkimi, którzy mogli przeszkodzić w jej utrzymaniu, z użyciem wszelkich środków, nie patrząc na nic, ani nikogo. Warto było przeczytać książkę Eislera, żeby się tego dowiedzieć.

Słów kilka o samej książce

We wstępie autor zaznacza, że chciałby żeby to była monografia tych wydarzeń. I faktycznie, tak jest. Eisler stara się możliwie jak najszerzej pokazać ówczesną sytuację. Z punktu widzenia pasjonata historii, jest to dobre. Pełno tu nazwisk i obszernych omówień tematów z pogranicza wydarzeń marcowych, wyjaśniających dokładnie jakieś mniej znaczące szczegóły.

Jednak z punktu widzenia czytelnika, któremu wystarczyłoby ogólne rozeznanie w sytuacji, jest to męczące. Eisler w pogoni za szczegółem momentami zbyt daleko odchodzi od głównego tematu książki, przez co dobre zrozumienie głównych wątków jest utrudnione. Dlatego to nie jest raczej książka dla każdego, ale ma momenty. Historyk potrafi przełamać dramatyczną atmosferę opisywanych wydarzeń przytaczając np. żarty, jakimi studenci próbowali radzić sobie z trudną sytuacją.

“Jaki był najdłuższy dzień w 1968 roku? – 8 marca – dłuższy o 4  b i t e godziny.”

Albo opisuje iście absurdalną łódzką pikietę, którą stworzyli czarni mieszkańcy Afryki oraz Azjaci. Przeszli ulicą Piotrkowską skandując prorządowe i antysyjonistyczne hasła. Takich smaczków w książce Eislera jest dużo więcej, jednak całościowo jest to dzieło trudne i wymagające skupienia.

Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Marzec 1968 : geneza, przebieg, konsekwencje
Autor: Jerzy Eisler 
Data wydania: 1991
Wydawnictwo: PWN
ISBN: 8301103744  
Liczba stron: 477

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.