Shaun Tan, Przybysz. Recenzja komiksu

Przed przeczytaniem komiksu Przybysz nic o nim nie wiedziałam. Nie znałam ani fabuły, ani autora. Nie chciałam się wprowadzać w wykreowany świat, ponieważ ciekawa byłam, czy uda mi się samej odkryć, co chce przekazać mi Shaun Tan w swoim dziele, które dostało nagrodę New York Times za Najlepszą Ilustrowaną Książkę roku 2007.

Shaun Tan, Przybysz

Dlaczego było to dla mnie ważne? Ponieważ to pierwszy komiks jaki przeczytałam, który jest zupełnie bez dialogów. Jest niemy; składa się tylko z rysunków. Opowiada historię rodziny, która musi się rozdzielić. Mężczyzna opuszcza żonę i córkę; rusza w poszukiwaniu lepszego życia, w innym świecie.

Inny, lepszy świat

Widzimy rozstanie, podróż i początki życia w innym miejscu, które z jego punktu widzenia jest abstrakcyjnym, zupełnie nowym światem. Inny język, inna fauna, flora, zwyczaje… Główny bohater nie zna tego i nie rozumie. Na szczęście przynajmniej ludzie są życzliwi.

Niesamowite, jak dobrze Shaun Tanowi udało się oddać silne emocje, towarzyszące tak dużej zmianie życiowej. Ciekawe, że brak rozmów ani opisów nie utrudnił zrozumienia tego komiksu. Wręcz przeciwnie, dzięki pominięciu dialogów, opowieść wymusiła skupienie się na odkrywaniu szczegółów takich jak mowa ciała, czy mimika spotykanych bohaterów.

Ale o co właściwie chodzi?

Może ten komiks jest niemy, ale nie jest bez treści. Wręcz przeciwnie, od samego początku czuć, że autor chce nam przekazać coś więcej. I faktycznie, okazuje się, że Shaun Tan inspirował się historiami imigrantów, którzy przypływali do Australii z różnych zakątków świata; bez znajomości języka i kultury mieli jedynie strach, co zastaną na miejscu: jak tu będzie? Czy nowy świat okaże się przyjazny?

Blurb informuje nas, że książka to “hołd dla wszystkich, którzy podjęli to wyzwanie”, czyli porzucili to, co znane i wyruszyli na imigrację. Dodam jeszcze od siebie, że pokazuje niesamowitą odwagę wszystkich, którzy decydują się na taki czyn. Choć z drugiej strony niektóre historie pokazują, że czasami nie ma innego wyjścia.

Rysunki zachwycają

Przybysz jest pięknie narysowany. Rysunki są w odcieniach sepii lub szarości. Są miękkie, szczegółowe i świetnie oddają emocje oraz historie bohaterów. Szczególnie urzekło mnie to, w jaki sposób autorowi tylko za pomocą chmur udaje się pokazać długą podróż, jednocześnie pamiętając, że towarzyszą jej smutek, tęsknota za opuszczoną rodziną, strach, ale i nadzieja na nowe.

Zdecydowanie polecam. Choć nie jest to długa opowieść, to niesie ze sobą tyle emocji, że właściwie nie musi być dłuższa.

Subiektywna ocena: 10/10
Tytuł polski: Przybysz
Tytuł oryginału: The Arrival
Autor: Shaun Tan
Tłumaczenie: Wojciech Góralczyk
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Data wydania polskiego: 2009
Data wydania oryginału: 2006
ISBN: 9788360915257
Liczba stron: 128

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.