J. Tuwim, Nalej mi wina! Recenzja

Tuwima przedstawiać nie trzeba. Niewielu jednak wie, że może i pisał o urokach alkoholizacji i kreował swój wizerunek na takiego, który za kołnierz nie wylewa, ale to nie do końca była prawda. Może i trochę pił, ale się nie upijał. Nie przeszkadzało mu to jednak w stworzeniu wielu wierszy na ten temat, zebranych w tomiku pt. Nalej mi wina!

Nalej mi wina! Julian Tuwim

Nalej mi wina! jest zbiorem różnych tekstów, które mniej lub bardziej związane są z przyjmowaniem wysokoprocentowych trunków. Są tam dwa felietony, oraz sporo wierszy. Felietony miały być ponoć częścią książki, do której napisania Tuwim się przygotowywał, i są o historii zabaw karnawałowych oraz o okrzykach toastowych. Ponoć miały być one częścią wielkiego dzieła, które autor chciał stworzyć – dziejów pijaństwa w Polsce. Ten projekt nigdy się nie zrealizował.

Nie tylko teksty

Pomiędzy poszczególnymi utworami wydawcy umieścili sporo przedruków reklam, oraz innych grafik i zdjęć. Zawierają one ciekawostki związane z alkoholem i dopełniają obraz pijaństwa w dwudziestoleciu międzywojennym.

Interesujące jest także posłowie. Jego autor, Tadeusz Januszewski, wyjaśnia okoliczności powstania tomiku – to w jaki sposób wybrano utwory oraz krótko streszcza podejście Tuwima do alkoholu w ogóle. Dowiadujemy się z niego właśnie tego, że słynny poeta, raczej właśnie wylewał za kołnierz i upił się tylko dwa razy w życiu. Później nie pozwoliły mu na to: małżonka, zdrowie oraz on sam.

Po co komu wiersze o alkoholu?

Po lekturze mam mieszane uczucia. Z jednej strony tomik był fajną odmianą od tego, co przeważnie czytam. Plus to przecież Tuwim, jeden z mistrzów słowa! Z drugiej strony już chyba zapomniałam po co czyta się takie książki i w jaki sposób czerpać z nich przyjemność. Wzięłam i przeczytałam na raz, zamiast bawić się w rozkoszowanie poszczególnymi wierszami. No trudno, może następnym razem się uda…

Natomiast jedną rzecz chciałabym zapamiętać. Mianowicie to, jak Tuwim pisze o alkoholu – że jest świetny, ale nie dla każdego. “Dla jednych trutką, a dla innych karmą, jednym błogosławi innym przyszłość wróży marną.” To akurat nie Tuwim i nie o alkoholu, ale pasuje jak ulał właśnie dlatego, że Tuwim stwierdza dokładnie to samo, choć innymi słowami.

Subiektywna ocena: 7/10
Tytuł: Nalej mi wina!
Autor: Julian Tuwim
Wydawnictwo: Iskry
Data wydania: 2006
Data napisania: Dwudziestolecie Międzywojenne
ISBN: 8320717329
Liczba stron: 144

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.