A. Ziemiański, Virion. Wyrocznia. Recenzja

dnia

W kontekście cyklu o Achai, Virion, to moim zdaniem jedna z najciekawiej nakreślonych postaci. Zawsze byłam ciekawa skąd się wziął ten szermierz natchniony, siejący postrach wśród wojowników? Jaka historia za tym stoi? Kto go nauczył tak walczyć?

A. Ziemiański, Virion. Wyrocznia. Recenzja

W pierwszym tomie pt. Virion. Wyrocznia poznajemy okoliczności, które sprawiły, że stał się tym, kim się stał. Dowiadujemy się, że urodził się w bogatej rodzinie i przez całe życie nie brakowało mu właściwie niczego, oprócz jakiegoś konkretnego talentu. Nie umiał walczyć, nie przejawiał też naturalnych skłonności do żadnych innych przydatnych w życiu umiejętności. Miał za to wyjątkowy słuch. Ten jednak, jak mu się wydawało, nie mógł mu się do niczego przydać, a jedynie przeszkadzał.

Wszystko jednak zmieniła tragedia, która spotkała jego i jego rodzinę. Virion zostaje oskarżony o wiele morderstw i kradzież, co powoduje lawinę szybko następujących po sobie wydarzeń, z których nasz główny bohater w ten, czy w inny sposób stara się wykaraskać. Czasem mu się to udaje lepiej, czasem gorzej. Czasami na jego drodze stają zaskakujące postacie, które z  niejasnych przyczyn mu pomagają. Jednak o wiele częściej jest ścigany przez nieprzyjaciół.

Książka opisuje dwa etapy. Pierwszy, to czas, kiedy Virion uświadamia sobie, że świat nie jest przyjaznym miejscem.  Drugi, to ucieczka z więzienia i jeszcze bardziej dosadne przekonywanie się o prawdziwości wcześniejszych wniosków.

Magia i miecz

Virion. Wyrocznia, to powieść magii i miecza, w którym fabuła skupia się na pokazaniu, jaki to sprytny jest główny bohater, jak duży ma potencjał i jak dzielnie walczy ze złem i niesprawiedliwością, które go z niewiadomych przyczyn prześladują. Mało jest tu polityki i opisów świata. Virion należy do tych, którzy ściągają nieszczęścia i wraz z nimi wartką akcję. Nie ma tu czasu na knucie i długie, taktyczne zagrywki.  Wszystko sprowadza się do żyć, albo nie żyć. I taka jest cała książka.

Zabili go i uciekł

Postać głównego bohatera jest wykreowana na dość popularnym toposie “zabili go i uciekł”. Virionowi wszystko się udaje, czasem w ostatniej chwili i kompletnym przypadkiem, ale jednak. Nie przeszkadza to o tyle, że Ziemiański umie w pisarstwo – przez cały czas buduje w czytelniku napięcie, umiejętnie korzystając ze zwrotów akcji.
I postacie nie są sztuczne, co uważam za największy plus tej książki.

Po przeczytaniu tomu pierwszego niezmiernie się cieszę, że zaczekałam z lekturą tej książki, aż ukaże się druga część. Gdybym tego nie zrobiła, tylko bym się wkurzyła. Tom pierwszy kończy się “cliffhangerem”, czyli w takim momencie, kiedy czytelnik bardzo mocno chce się dowiedzieć, co będzie dalej. I chce to wiedzieć już, natychmiast. Cieszę się więc, że miałam możliwość przeczytania od razu tomu drugiego.

Lubisz Achaję? Polubisz Viriona

Zawsze lubiłam pisarstwo Ziemiańskiego. Nie inaczej jest tym razem. Jeśli ktoś lubi Achaję, zdecydowanie polubi też historię Viriona.

Za recenzenckiego ebooka dziękuję Fabryka Słów.

Tytuł recenzji: Nie boisz się, bo niczego nie analizujesz.
Subiektywna ocena: 8/10
Tytuł: Virion. Wyrocznia t. 1
Cykl: Imperium Achai
Autorzy: Andrzej Ziemiański
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 11 października 2017
ISBN: 9788379642601
Liczba stron: 506

2 komentarze Dodaj własny

  1. eulalia87 pisze:

    Ha, nareszcie coś z moje bajki 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.