S. Lem, Biblioteka XXI wieku. Recenzja

Takiej książki jeszcze nie czytałam. Pomysł jest równie interesujący, co oryginalny i… abstrakcyjny, bo Biblioteka XXI wieku, to zbiór napisanych przez Stanisława Lema recenzji książek. Tylko, że te książki nie istnieją – Lem sam sobie je wymyślił!

Biblioteka XXI wieku Stanisław Lem. Recenzja

Biblioteka XXI wieku została wydana we Wrocławiu 1986 roku i zawiera pięć esejów osadzonych w okolicy 2040 roku, które poruszają tematy wszelkie, pod „przykrywką” recenzji dzieł, które nie istnieją (jeszcze). Mówiąc krótko, Lem chciał sobie pofilozofować, tylko nie miał żadnego pretekstu, więc sam go stworzył. Wymyślił swojej w głowie pomysł na książki i go urzeczywistnił od “d… rugiej strony”. 😉

Tematyka, jaką Lem tu porusza, jest niezwykle szeroka. Nie zdawałam sobie dotychczas sprawy z tego, jakim erudytą był autor. Zaczyna od astrofizyki, kosmologii i fizyki, i idzie poprzez religie aż do teorii stworzenia świata.

W Bibliotece XXI wieku znajdziemy też filozofię, statystykę, wojnę, rolę przypadku… Są tu przemyślenia o życiu, moralności i zjawiskach, które są nadal niezwykle aktualne w Polsce. Taka proza do rozważań, pełna celnych spostrzeżeń, ripost i… pokory (choć nie wiem, czy to idealne słowo w tym przypadku). Okazuje się, że pomimo wielkiej wiedzy, Lem ma jej duże pokłady.

“Okazało się, że mieszkamy w kosmosie <<byle gdzie>>, u jakiegoś gwiazdowego przedmieścia.”

Tłumaczenie trudnych rzeczy przychodzi mu z niezwykłą łatwością. Lem operuje tu plastycznymi porównaniami, które pokazują znane i codzienne zjawiska od stron, o których nigdy wcześniej nie myślałam. Np. czy zastanawialiście się kiedyś,  d l a c z e g o   niektóre narządy mamy podwójnie, a wątroba jest zdolna do regeneracji?

“Tymczasem współczesny świat dowodzi na każdym kroku, że świadomość to bardzo krótka kołderka, można nią przykryć kawalątek czegoś, ale nie więcej […].”

Przyznam, że jak na rok, w którym książka została napisana, to całkiem trafnie przewiduje kierunek, w którym zmierza nasza przyszłość. Przy czym Biblioteka XXI wieku jest bardzo cienka, ale to nic jej nie ujmuje. Wręcz przeciwnie. Pełna jest uroczych “zdanek” i bon motów, wywołujących mimowolny uśmiech na twarzy, czy zdumienie swoją trafnością.

W ten oto sposób Lem, stał się zaraz po Słonimskim, moim drugim ulubionym felietonistą/eseistą/twórcą krótkich form. 😉 Choć książka niby dość stara, to polecam bardzo.

Subiektywna ocena: 9/10
Tytuł: Biblioteka XXI wieku
Autorzy: Stanisław Lem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 1986
ISBN: 830801433
Liczba stron: 112

2 komentarze Dodaj własny

  1. eulalia87 pisze:

    Lema zaliczyłam w całości – bez dyskusji, czy się podobało czy nie…

    Polubione przez 1 osoba

    1. PrzeCzytana pisze:

      Kiedyś, dawno temu przygodę z Lemem zaczęłam od Solaris, ale jakoś się zraziłam i od tamtej pory nie sięgnęłam po nic. Dopiero teraz spróbuję z nim jeszcze raz. 🙂 A Ciebie podziwiam! Sama bardzo rzadko „zmuszam” się do czytania książek, które mi się nie podobają 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.