J. Moyes, Moje serce w dwóch światach. Recenzja

Moje serce w dwóch światach autorstwa Jojo Moyes, to trzeci tom bardzo popularnej opowieści o dziewczynie o imieniu Lou, opiekunce niepełnosprawnego chłopaka, który zdecydował się na eutanazję.

Moje serce w dwóch światach. Recenzja

Lou po wyjściu z depresji i ułożeniu sobie jako tako życia, decyduje się zmianę otoczenia oraz zdobycie nowych doświadczeń – wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Nową pracę załatwił jej znany z poprzednich części Nathan. Tym razem jest asystentką bardzo zamożnej kobiety, ma jej wszędzie towarzyszyć, pomagać oraz dbać o aktualizowanie kalendarza.

Wydaje się, że nie jest to wymagająca praca, ale oczywiście, nie może być tak prosto… 😉 Lou wkrótce odkrywa mroczne sekrety swoich nowych pracodawców. Mają one wpływ na bohaterkę oraz jej związek, który znamy z poprzedniego tomu. Dodatkowo odległość dzieląca Lou i jej chłopaka Sama także źle oddziałuje na ich relacje.

Jesteś bogata, jesteś “nasza”

Autorka porusza w książce uniwersalny problem hermetyczności zamożnych środowisk. W tym konkretnym przypadku pokazuje nieco przejaskrawiony przykład na to, w jak bezceremonialny, a czasami nawet brutalny sposób środowiska te odrzucają ludzi, którzy do nich nie pasują. Czyli na przykład nie są bardzo bogaci od wielu pokoleń, lub wyróżniają się w jakiś nieakceptowany przez nich sposób. To wystarczy, żeby traktować cię jak śmiecia.

W realnym życiu ten problem oczywiście występuje, ale mam wrażenie, że jednak coraz mniej. Myślę, że dobrym przykładem na rozluźnienie konwenansów jest pozwolenie na włączenie Meghan Markle do brytyjskiej rodziny królewskiej. Choć to jest tylko jedna ze stron tego jakże ważnego i wieloznacznego wydarzenia społecznego. 😉

Oprócz tego, widzimy tu także bardzo powszechny motyw samotności w nowym mieście. Brak przyjaciół, daleko od rodziny. Samotność.

Kim jesteś?

Moyes wraca tu też do motywu, który obecny był w poprzednich tomach – poszukiwanie własnej tożsamości. Kim właściwie jesteśmy? Do czego dążymy? W czym i z kim czujemy się szczęśliwi?

Czy do szczęścia wystarczy spotkać kogoś, kto za bardzo przypomina osobę, którą się kiedyś kochało? Moim zdaniem, zabieg autorki, na wykreowanie Willo-podobnego Josha, jest lekko naiwny, ale nadal akceptowalny. Za to sceny seksualne mogłaby sobie autorka darować. Niestety opisywanie tego typu “akcji” nie jest łatwe – nie wszystkim wychodzi i ta książka jest tego dowodem.

Mimo wszystko zaskakuje

Książka generalnie bardzo mi się podobała. W szczególności to, że pomimo pozornie prostej fabuły Moyes potrafi mnie zaskoczyć. Nie spektakularnie, ale jednak. Dodatkowo robi to w przyjemny sposób. Widać, że się postarała i całość jest dopracowana. I to jest jeden z dwóch największych atutów tej książki. Drugim jest niezaprzeczalny urok i wciągający sposób opowiedzenia tej historii.

Moje serce w dwóch światach to sympatyczna książka. Nie jest jakoś specjalnie wymagająca, ale to jest właśnie najważniejsze w tego typu literaturze. Pozwala się odprężyć.

Subiektywna ocena: 8/10
Tytuł: Moje serce w dwóch światach
Tytuł oryginału: Still Me
Autor: Jojo Moyes
Tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy, Nina Dzierżawska
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 2018
ISBN: 9788324047888
Liczba stron: 512

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.