Cixin Liu, Koniec śmierci. Recenzja całego cyklu

Trylogia napisana przez Cixin Liu jest jedną z najbardziej niesamowitych książek, jakie ostatnio przeczytałam. Porusza tak wiele interesujących mnie zagadnień związanych z sensem życia, wszechświatem, filozofią, fizyką i kosmologią, że trudno mi się do tego wszystkiego się odnieść, nie mówiąc już o zapamiętaniu tych przemyśleń. Dobrze, że mam notatki!

Koniec śmierci Cixin Liu. Recenzja całego cyklu

Trochę fabuły, ale bez szczegółów

W maksymalnym skrócie cykl Wspomnienie o przeszłości, czyli trylogia rozpoczynająca się od tomu pt. Problem trzech ciał, jest to hard science fiction, osadzone w świecie, w którym ludzkość otrzymuje niepodważalny dowód, że poza Ziemią istnieją inne cywilizacje. Ten fakt zmienia wszystko. Topos oczywiście znany, ale niesamowite jest to, jak autor prowadzi fabułę. Wszystko zaczyna się w Chinach, w latach siedemdziesiątych XX wieku, podczas rewolucji kulturalnej. Cixin Liu do zarysowania początku swojej opowieści wykorzystuje prawdziwą historię i autentyczne postaci historyczne. Dalej jest tylko lepiej, ponieważ używa do tego także osiągnięć współczesnej fizyki. Dzięki temu mamy wrażenie niemalże realności. Jakby historia opisana w Problemie trzech ciał była jakąś alternatywną rzeczywistością, która faktycznie mogłaby się wydarzyć, gdyby kilka rzeczy poszło inaczej.

Drugi tom, czyli Ciemny las pokazuje co mogłoby się wydarzyć po nawiązaniu kontaktu z obcymi. I jest tu wyjaśniona super interesująca teoria związana z tytułem tej części. Nie będę jej jednak tu spoilować, żeby nie psuć Ci zaskoczenia. Bo też na niej opiera się trzeci tom, pt. Koniec śmierci. Opowiada on historię osiągnięcia faktycznej nieśmiertelności w “ciemnym lesie” (i pomimo niego), która nie wymaga biologicznych ulepszeń. Po prostu pokazuje inną perspektywę, niż ta najbardziej popularna, w której łyka się jakiś dekokt, pigułkę, czy inną tynkurę i voilà, możemy żyć cały czas. Idea ta jest prosta ale genialna, ale jak wyżej nie będę spoilować. I dalej wszystko dzieje się w cieniu mniej lub bardziej teoretycznej fizyki.

Rozważania na temat natury rzeczy

Lektura tych tomów, to 1500 stron, na których znajdują się najprzeróżniejsze rozważania. Najbardziej interesowały mnie te na temat natury ludzkiej oraz natury wszechświata. Jak zmieniłaby się ludzkość pod wpływem groźby zniszczenia, ale znacznie oddalonego w czasie? Może wizja autora by się spełniła, a może nie. Trudno przewidzieć.

Jak zmieniłaby ludzi wyruszających w kosmos świadomość, że nie mogą wrócić na ziemię i stają się gwiezdnymi nomadami? Czym jest właściwie wolność dla cywilizacji, która może bez większych przeszkód podróżować po wszechświecie? Jakie mogłyby być konsekwencje fake newsów w “hiperinformacyjnym” społeczeństwie? Co, jeśli fizyka w takim rozumieniu, jakie mamy na tym etapie rozwoju, w ogóle nie istnieje? Czy praw fizyki można wykorzystać jako broni? Autor próbuje wyjaśniać niewyjaśnialne. Także. to, jak mogłoby wyglądać w naszych oczach cztery czy w dwa wymiary.

Ludzie nabrali złudnego przekonania, że mają prawo do życia i zaczęli je uważać za rzecz oczywistą.

Oddzielnie chcę pochwalić sprytne wykorzystanie motywu hibernacji. Używa jej jak przewijania czasu w Simsach (chyba jakoś tak to się nazywa), czy medytacji w Wiedźminie. Po prostu przenosi bohaterów w kolejny, ważny moment historyczny, co też dodaje tej książce realizmu.

Brakuje mi trochę wyjaśnienia tego, co oznacza bezpieczeństwo w perspektywie wszechświata. Niby można się domyślić pod koniec książki, gdzie większość wątków się rozwiązuje, ale nie zaszkodziłoby podanie tego nieco wcześniej. Brakowało mi też trochę zakończenia historii niektórych z ważnych bohaterów, czy wyjaśnienia czym był właściwie Wielki Jar. Choć zapewne celowo nie zostało to opisane, ponieważ wydaje się, że autor bardzo dokładnie przemyślał zawartość książki.

Pochwała życia

O ile dwa pierwsze tomy czyta się gładko, o tyle początek trzeciego, zanim złapie się rytm, może nieco wytrącać z równowagi. Fabuła jest tam poszatkowana wtrąceniami z pamiętnika głównej bohaterki Końca śmierci. Z jednej strony są one niezbędne dla podążania za historią, z drugiej trochę przeszkadzają. Ale nie należy się zrażać. Być może warto byłoby też przed lekturą tej trylogii zapoznać się lub przypomnieć sobie podstawy fizyki? Łatwiej wtedy będzie zrozumieć niektóre zagadnienia. [Polecam Krótką historię czasu, Hawkinga.]

Jest to trylogia, która dociera do granic czasu i wszechświata. I robi to w naprawdę dobrym stylu. Jest smutna, jednak jednocześnie napawa nadzieją. Nadzieją na to, że jakoś to będzie. Ale przede wszystkim całość jest pochwałą życia i skupiania się na tu i teraz. Autor wprost mówi, że powinniśmy się cieszyć tym, co mamy w tym momencie, bo na nic innego we wszechświecie nie mamy żadnego wpływu. “Żyj swoim życiem i nie skacz po powierzchni czasu. […] To powinno wystarczyć każdemu”.

Tytuł recenzji: Jesteśmy tylko pyłkami niesionymi przez świat
Subiektywna ocena: 10/10
Tytuły: Problem trzech ciał (t. 1), Ciemny las (t. 2), Koniec śmierci (t. 3)
Tytuły oryginałów: 三体 (The Three-Body Problem) (t. 1), 黑暗森林 (The Dark Forest) (t. 2), 死神永生 (Death’s End) (t. 3)
Cykl: Wspomnienie o przeszłości Ziemi
Autor: Cixin Liu
Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2017 / 2018
ISBN: 9788380620490 (t. 3),  9788380620506 (t. 2), 9788380622852 (t. 3)
Liczba stron: 456 (t. 1), 627 (t. 2), 840 (t. 3)

Dodaj mnie do swojego czytnika RSS!

4 komentarze Dodaj własny

  1. stacjatolubie pisze:

    Chińskiego sci-fi jeszcze nie czytałam, ale chyba się na nią skuszę. Muszę tylko znaleźć czas na te 1500 stron 🙂

    Polubienie

    1. PrzeCzytana pisze:

      Polecam z całego serca. W większości sci-fi jest tylko bum bum, akcja, wojny gwiezdne. 😉 Nie ma większych rozmyślań czy filozofii. Ta książka jest inna. 1500 stron szybko zleci, czyta się bardzo sprawnie. 🙂

      Polubienie

  2. Pożeracz pisze:

    Ta hibernacja to rzeczywiście wygodny „wytrych” fabularny, który przyspiesza akcję i pozwala zachować bohaterów przy życiu. Ale w sumie jest na tyle odpowiednio w fabule osadzony, że nie wadzi bardzo.

    A recenzja ciekawa – trylogia rzeczywiście w odświeżający sposób rozkłada akcenty.

    Polubione przez 1 osoba

    1. PrzeCzytana pisze:

      Miło mi, że wpadłeś! :* 😀 Ale jeszcze bardziej cieszę się, że Ci się podobała moja recenzja, i że się zgadzamy w opiniach. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s