M. Żyła, R. Kostrzewski, Roman Kostrzewski. Głos z ciemności. Recenzja

Pierwszy raz na koncert zespołu KAT miałam iść na drugim roku studiów. To było ładnych kilkanaście lat temu. Kupiłam już nawet bilet – jeden z pierwszych, jak mi pan w punkcie sprzedaży powiedział. Tuż po zapłaceniu, chciałam jeszcze chwilę porozmawiać ze sprzedawcą i dokładnie w tym momencie zadzwonił do niego telefon. Odebrał go, po czym po krótkiej rozmowie odłożył słuchawkę i przekazał mi smutną informację. Właśnie się dowiedział, że tego koncertu jednak nie będzie, i dobrze, że jeszcze nie wyszłam, to od razu zwróci mi pieniądze za ten bilet, który miałam już w dłoni. Po czasie dowiedziałam się, że odwołano go prawdopodobnie z powodów polityczno-religijnych, wszak zespół “satanistyczny” nie może deprawować młodzieży. Smutne, ale prawdziwe.

Roman Kostrzewski. Głos z ciemności. Recenzja

Parę lat później wzięłam jednak udział w koncercie KATa. I to w tym samym mieście, które wcześniej na ten występ nie zezwoliło. Żeby było zabawniej, był to niebiletowany koncert plenerowy, sponsorowany przez Urząd Miejski…

Głos z ciemności

Zawsze byłam wierną fanką muzyki KATa, choć ostatnio już bardzo dawno jej nie słuchałam. Tym bardziej ucieszyłam się więc, że w księgarniach pojawiła się książka legendarnego i bardzo charakterystycznego wokalisty tego zespołu, Romana Kostrzewskiego. Jest to wywiad-rzeka, przeprowadzony przez Mateusza Żyłę, do której wstęp napisał Łukasz Orbitowski.

Kostrzewski bez ogródek opowiada w niej o swoim trudnym dzieciństwie, o szkołach i sierocińcu, o kolegach, pasjach oraz o realiach życia w tamtych czasach, czyli za PRL, na które przypadła jego młodość. Ma na ten temat wiele bardzo mądrych i głębokich przemyśleń. Dłuższa i jedna z ciekawszych opowieści dotyczy czasu, gdy pracował w kopalni. Był tam także podczas strajku Solidarności, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, a 13 grudnia poszedł normalnie do pracy. Panował tam chaos. Kostrzewski był osobą wypowiadającą się dość klarownie i rozsądnie, a do tego nie miał rodziny, o którą nie musiał się martwić, przez co został jednym z trzech nieoficjalnych przywódców strajku. Miał odpowiadać za porządek i bezpieczeństwo. Po tym, jak strajk został rozwiązany, trafił na przesłuchanie i później do więzienia, ale podczas rozprawy sąd uniewinnił go z braku dowodów. Po tym wrócił do kopalni, jednak nie na długo, ponieważ dzięki angażu w zespole, udało mu się stamtąd wyrwać. W książce jest opisanych wiele szczegółów związanych z tymi wydarzeniami.

W dalszej części książki są także opisy przygód, jakie go spotkały już jako członka KATa. Kostrzewski opowiada skąd brały się jego inspiracje muzyczne i tekstowe, dlaczego nagrał fragmenty Biblii satanistycznej oraz Listy z Ziemi Marka Twaina. Opisuje też pokrótce swoje życie prywatne, które splatało się z życiem muzyka oraz rozpad KATa i pojawienie się nowego zespołu, pod nazwą Alkatraz. Spowodowane to było nieporozumieniami pomiędzy muzykami i książka zawiera szczegółowy opis tego, jak widział to Kostrzewski. Na szczęście po jakimś czasie KAT wrócił, ale później znów zaczęły się kłopoty i Kostrzewski postawił na promowanie swojego nazwiska.

Głos z ciemności

Mateusz Żyła stworzył na kartkach tej książki kompletny obraz człowieka-legendy, jakim jest Roman Kostrzewski, choć być może część wątków mogłaby być lepiej poprowadzona. Czytając miałam wrażenie, że czasami prowadzący wywiad nie wyczuwa klimatu i za szybko zmienia temat, zamiast zadać pytanie uzupełniające, żeby muzyk pociągnął wątek i mógł go pogłębić. Tak czy owak, jest to bardzo wartościowa książka, pełna przemyśleń Kostrzewskiego na wiele rzeczy. Przemyśleń, z którymi osobiście się bardzo zgadzam – są mądre dojrzałością kogoś, kto wiele przeszedł. Warto. Ci, którzy w młodości słuchali KATa na pewno będą zadowoleni.

Subiektywna ocena: 8/10
Tytuł: Roman Kostrzewski. Głos z ciemności.
Autor: Mateusz Żyła, Roman Kostrzewski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 14 września 2016
ISBN: 9788379247042
Liczba stron: 352

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.